Leczenie depresji w aptece. Leki na depresję bez recepty

leki na depresję bez recepty

Nerwowość, bezsenność i chandra – w dzisiejszych czasach o to nietrudno. Na co dzień jesteśmy napędzani masową produkcją, wyspecjalizowaną komputeryzacją, wygórowanymi wymaganiami i przymusem zysku. Stres stał się wręcz nieuniknionym towarzyszem naszego życia. Leki na depresję bez recepty

Powinniśmy zdać sobie sprawę z tego, że pewna ilość stresu jest wręcz konieczna dla efektywnego funkcjonowania człowieka i osiągnięcia życiowej mobilizacji. Zbyt niski jego poziom spowodowałby u nas spadek motywacji, apatię i życiowe znudzenie. Z drugiej strony, zbyt wysoki poziom stresu wywołuje lęk, frustrację, bezsenność i ciągłe przemęczenie. Jeśli wraz z nim pojawiają się bolesne sytuacje rodzinne lub nawarstwiające się problemy zdrowotne i niepowodzenia zawodowe… możemy sami sobie nie poradzić.

Która kropla przeleje puchar?

Negatywne emocje nie tak łatwo jest poskromić. Nie chcąc obarczać najbliższych swoimi problemami, niektórzy pacjenci nie zauważają, że smutek się pogłębia i staje chorobą.

Poszukiwanie pomocy w aptece

W aptece takich sytuacji miałam kilka. Każda z nich była przepełniona emocjami, więc trudno jest zapomnieć. Na samym początku swojej pracy w aptece spotkałam dwudziestokilkuletnią dziewczynę, która ze łzami w oczach prosiła: „Coś najsilniejszego bez recepty… na depresję”. Nic więcej. A ja o więcej nie pytałam. Domyślam się, że dużym wyzwaniem dla tej dziewczyny było samo przyjście do apteki.
Nie wiem, czy sprawdziłam się wtedy w swojej roli farmaceuty-przewodnika. Sprzedałam jej odpowiednie tabletki i powiedziałam, że po nich będzie jej lepiej. Głowa do góry, wszystko się ułoży. Gdyby odczuła, że potrzebuje czegoś silniejszego, to warto pójść do lekarza.
Chciałabym wiedzieć, co się dzieje obecnie z tą dziewczyną, ale więcej jej nie spotkałam.

Leki na depresję bez recepty

Przeanalizowałam ulotki i etykiety preparatów, które skierowane są do osób chcących poradzić sobie z depresją bez wizyty u lekarza. Nie były to preparaty uspokajające czy ułatwiające zasypianie. Zajęłam się medykamentami mającymi znacznie silniejsze działanie. Preparatami, które stabilizują nastrój, łagodzą stany depresyjne i stanowią alternatywę dla silnych leków psychotropowych.

Kilka z tych preparatów miało status leku roślinnego, większość natomiast było suplementami diety.

Czego dowiedziałam się, czytając ulotki?

Preparaty te potrafią:
• załagodzić krótkotrwałe pogorszenie samopoczucia , jak przygnębienie, apatia i zmniejszona aktywność,
• wspomóc leczenie łagodnych zaburzeń depresyjnych, objawiających się trudnościami w podejmowaniu codziennych czynności,
pomóc zebrać siły, by przebrnąć trudną sytuację życiową,
załagodzić zaburzenia nastroju w okresie zespołu napięcia przedmiesiączkowego i menopauzy.
Trzeba natomiast mieć świadomość, że żaden z nich nie uleczy głęboko zakorzenionej depresji.leki przeciwdepresyjne bez recepty, leki na depresję bez recepty

leki na depresję bez recepty

Naturalny antydepresant: wyciąg z ziela dziurawca

Chociaż właściwości lecznicze dziurawca znane były w polskiej medycynie ludowej od wieków, to do Farmakopei Polskiej surowiec ten wszedł dopiero w 1970 r. Preparaty z dziurawca są w wielu krajach – w Niemczech, Austrii, USA – stosowane w leczeniu łagodnej i umiarkowanej depresji. Natura wzbogaciła nas o bardzo skuteczną i wartościową roślinę, bo przeprowadzone przez naukowców badania wykazały, że jej działanie jest porównywalne do większości współcześnie stosowanych syntetycznych leków przeciwdepresyjnych (należących głównie do SSRI, jak paroksetyna i fluoksetyna „Prozac”), przy jednocześnie mniejszej ilości skutków ubocznych. Pacjenci stosujący preparaty dziurawca rzadziej przerywają leczenie, co ma często miejsce przy stosowaniu tradycyjnej farmakoterapii wiążącej się z wieloma działaniami niepożądanymi.leki na depresję bez recepty, leki przeciwdepresyjne bez recepty, leki przeciwdepresyjne bez recepty, leki na depresję bez recepty
Działanie przeciwdepresyjne wykazują alkoholowe i olejowe wyciągi z dziurawca. Uwarunkowane jest to specyfiką rozpuszczalności związków leczniczych zawartych w dziurawcu – głównie hiperycyną, pseudohiperycyną i hiperforyną.

Zalety preparatów z dziurawcem:

1. są dobrym wyborem dla osób, które unikają syntetycznych leków, a preferują leczenie ziołami, jako metodę uzdrawiającą ciało i umysł,
2. pomagają w przypadku łagodnej depresji oraz zmniejszają objawy lęku, przygnębienia, ciągłego zmęczenia, utraty apetytu, bezsenności, sezonowego zniechęcenia oraz huśtawek nastroju przed miesiączką i w czasie menopauzy,
3. mają podobną skuteczność do standardowych leków antydepresyjnych przeznaczonych do stosowania w depresji o łagodnym i średnim nasileniu – potwierdzają to badania niemieckie i brytyjskie, natomiast w USA preparaty dziurawca są jednymi z najczęściej przepisywanych leków przeciwdepresyjnych,
4. są stosunkowo dobrze tolerowane – badania przeprowadzone przez Woelk i wsp. ujawniły, że jedynie u 2,4% osób wystąpiły działania niepożądane, a odsetek przerwanych kuracji wynosił tylko 1,5% pacjentów,
5. terapia nie wywołuje uzależnień i w każdej chwili można ją przerwać bez ryzyka objawów zespołu odstawienia.

Wady preparatów z dziurawcem:

1. nie wolno ich stosować u dzieci i młodzieży poniżej 18 roku życia oraz u kobiet w ciąży i matek karmiących,
2. wchodzą w interakcje z lekami: antykoncepcyjnymi, przeciwzakrzepowymi, innymi lekami przeciwdepresyjnymi, digoksyną, teofiliną, cyklosporyną, lekami w leczeniu wirusa HIV i wieloma innymi – w związku z tym o „terapii dziurawcowej” warto poinformować lekarza lub farmaceutę,
3. w trakcie stosowania wyciągu z dziurawca należy unikać znacznego nasłonecznienia i promieniowania ultrafioletowego (np. solarium); dziurawiec sprawia, że skóra staje się podatna na fotouczulenia, a nawet poparzenia – w takcie kuracji należy chronić skórę przed promieniami słońca, ograniczając przebywanie poza domem i stosując odpowiednie ubranie i/lub kremy ochronne z filtrem,
4. efekty działania pojawiają się po 10-14 dniach,
5. dotychczasowe badania nie wykazały skuteczności preparatów dziurawca w leczeniu głębokiej depresji – ze względu na niebezpieczeństwa, jakie niosłaby niewłaściwa terapia ciężkich schorzeń psychicznych. Należy wtedy zrezygnować z preparatów bez recepty i skonsultować z psychiatrą zażywanie silniejszych lekarstw.

Preparaty apteczne zawierające przeciwdepresyjny wyciąg z dziurawca
Leki: Deprim (18 zł) i Deprim Forte (28 zł), Intractum Hyperici (9 zł)
Suplementy diety: Depribon (31 zł), Hyperherba (w zależności od ilości tabletek 6-21 zł)

Czy poleciłabym go pacjentowi?
Jak najbardziej. Kilka razy miałam okazję stosować lek Deprim Forte i byłam bardzo zadowolona – nie otępiał, pozytywnie wyciszał umysł i poprawiał samopoczucie. Chociaż w ulotce jest napisane, że efekty działania pojawiają się po 10-14 dniach, na mnie działała już druga dawka. Stosowałam go w sytuacjach, gdy nie mogłam opanować emocji z powodu komplikacji studenckich/zawodowych, jak również wtedy, gdy trzeba było uregulować sprawy rodzinne. Należy jedynie pamiętać, by nadmiernie nie chodzić po słońcu i nie łączyć dziurawca z innymi lekami.

leki na depresję bez recepty

Naturalny antydepresant: wyciąg z szafranu

Wśród aptecznych preparatów na depresję znalazłam również suplementy diety z wyciągiem z szafranu. Zawiodłam się, że nie ma na rynku żadnego LEKU, bo do suplementów diety nie mam dużego przekonania.

Zagłębiłam się w badania naukowe, z których wynika, że właściwości szafranu były testowane głównie na modelach zwierzęcych. Zawarte w wyciągu substancje czynne, jak krocetyna, krocyna oraz safranal, wykazywały u myszy działanie:
• przeciwdepresyjne,
• przeciwlękowe,
• neuroprotekcyjne,
• ułatwiające zasypianie,
• zmniejszające ubytki pamięci i ułatwiające uczenie się,
• oraz podnoszące funkcje seksualne.

Wśród ludzi przeprowadzono kilka badań przedklinicznych i klinicznych, które potwierdziły wyniki testów na zwierzętach. Wykorzystano standaryzowane wodno-alkoholowe wyciągi szafranu i porównywano ich działanie do tradycyjnych (syntetycznych) leków przeciwdepresyjnych na receptę – imipraminy i fluoksetyny. Tak jak w przypadku wyciągu z dziurawca niesamowite okazało się, że skuteczność preparatu naturalnego była porównywalna do chemicznego. Po 6 tygodniach leczenia jednej grupy pacjentów szafranem, a drugiej – fluoksetyną („Prozac”), osiągnięto podobną poprawę w leczeniu łagodnej lub umiarkowanej depresji. Natomiast w porównaniu z leczeniem imipraminą rzadziej pojawiały się objawy niepożądane w postaci suchości w ustach i senności.

W chwili obecnej brakuje kontrolowanych badań na ludziach, które jednoznacznie potwierdzałyby właściwości przeciwlękowe. Badania te wymagają potwierdzenia na większej grupie chorych. W dotychczasowych badaniach na ludziach wyklucza się działanie szafranu jako afrodyzjaka i leku na zaburzenia seksualne. Równocześnie sugeruje się, że wyciąg szafranu może łagodzić objawy zespołu przedmiesiączkowego, stanowić łagodną alternatywę w leczeniu choroby Alzheimera oraz być uzupełnieniem diety u kobiet dążących do redukcji masy ciała.

Preparaty apteczne zawierające przeciwdepresyjny wyciąg z szafranu
Suplementy diety: Deprisan (32 zł), Depresanum (26 zł), Szafraceum (23 zł)

Czy poleciłabym go pacjentowi?
Dane dotyczące farmakologii szafranu są bardzo okrojone i nie do końca rzetelne, natomiast wyłaniają obraz surowca, który jest obiecującym prekursorem nowej grupy leków przeciwdepresyjnych.
Ciekawy jest skład suplementów Depresanum i Szafraceum, które zawierają wyciąg z szafranu + inozytol + L-tryptofan. Wszystkie trzy składniki działają przeciwdepresyjnie. Nigdy nie miałam ich w swojej aptece i nie testowałam. Skład na pudełku to jedno, natomiast gdybym miała bezpośrednią opinię pacjenta, mogłabym więcej powiedzieć – czy je polecać, czy nie.
Myślę, że przydałoby się więcej badań klinicznych na temat właściwości szafranu w kwestii niwelowania lęku. Na dzień dzisiejszy mogłabym go polecić osobom, które mają sezonowe obniżenie nastroju lub potrzebują poprawy samopoczucia „z doskoku”. W przypadku cięższych objawów, kierowałabym wybór w stronę leków z dziurawcem.

leki na depresję bez recepty

Inozytol i L-tryptofan w leczeniu depresji

Inozytol, nazywany czasami witaminą B8, jest substancją zarówno syntetyzowaną samodzielnie przez organizm człowieka, jak i dostarczaną wraz z pożywieniem. Występuje w mięsie (głównie wątróbce), drożdżach, jajkach, produktach pełnoziarnistych oraz niektórych warzywach i owocach.

Niedobory inozytolu mogą być spowodowane ciągłym narażeniem na stres, piciem nadmiernych ilości płynów (ponad 2,5 l dziennie) i wypłukiwaniem go przez kawę. Niski poziom inozytolu w płynie mózgowo-rdzeniowym został odnotowany u pacjentów z depresją, a nieduże badanie, w którym podawano inozytol, potwierdziło jego skuteczność w leczeniu objawów depresyjnych. Żeby osiągnąć poprawę nastroju i zmniejszyć lęk, wielu pacjentów sugeruje stosowanie wysokich dawek inozytolu. Niestety, pojawiają się przy tym działania niepożądane ze strony układu pokarmowego, jak ból brzucha, biegunka i wzdęcia.

Inozytol można kupić jako suplement diety w kapsułkach lub na kilogramy. Kuracja jest dość droga. Należy uważać, żeby kupując przez Internet, nie paść ofiarą oszustwa, gdyż preparaty mogą pochodzić z niesprawdzonych źródeł.

L-tryptofan jest aminokwasem niezbędnym do produkcji serotoniny w mózgu. Serotonina, jako hormon szczęścia, reguluje procesy związane z nastrojem, apetytem, snem, uczuciem lęku i równowagą hormonalną. Istnieją dwa możliwe źródła L-tryptofanu: urozmaicona dieta lub białka tkanek, z których ten aminokwas został przetworzony podczas przemiany białkowej. Zauważono, że wraz z wiekiem wzrasta nasilenie rozkładu enzymatycznego tryptofanu, a jego niedobory wywołują u starszych osób przygnębienie, zmęczenie i nadwagę. Co więcej, niektóre stany chorobowe mogą również w pewnym stopniu przyczyniać się do zmniejszania L-tryptofanu w ciele.

Zarówno inozytol, jak i L-tryptofan można zakupić w postaci jednoskładnikowych suplementów diety.
Wspólnie występują również w preparatach: Depresanum (26 zł), Szafraceum (23 zł) i Tonisol (18 zł)

Czy poleciłabym je pacjentowi?
Tak jak w przypadku preparatów z szafranem, wzięłabym je pod uwagę w przypadku niewielkich obniżeń nastroju. Zaczęłabym od preparatów Depresanum i Szafraceum. Nie podoba mi się natomiast „kupowanie w proszku na kilogramy”. Po aferach ze sprzedażą fałszywych preparatów, które zawierały gips zamiast substancji leczniczych, podchodzę do wielu sklepów internetowych z dozą powątpiewania.

leki na depresję bez recepty

Witaminy z grupy B w leczeniu depresji

Coraz więcej lekarzy i dietetyków twierdzi, że za przemęczenie i stany depresyjne odpowiadają głównie niedobory witamin w naszym organizmie. Chodzi przede wszystkim o witaminy z grupy B:
• tiaminę (B1),
• niacynę (PP, B3),
• pirydoksynę (B6),
• kwas foliowy (B11)
• cyjanokobalaminę (B12).

Witaminom tym przypisuje się kluczowe znaczenie dla naszego dobrego samopoczucia oraz właściwego funkcjonowania mózgu. Zostały one bardzo dobrze przebadane i opisane w literaturze medycznej. Na przestrzeni lat naukowcy wykazali, że nawet niewielkie niedobory witaminy B12 wywołują niepokój, stany depresyjne, zaburzenia pamięci, a nawet otępienie. Konsekwencją niskiego poziomu witaminy B6 w organizmie jest obniżenie nastoju i bezsenność. Z kolei niedobór witaminy B3 prowadzi do rozwoju pelagry, manifestującej się zapaleniem nerwów, zaburzeniami układu nerwowego, jak również problemami psychicznymi.

W wielu wypadkach można uzyskać wyraźną poprawę samopoczucia chorego, gdy uzupełni się niedobory tych witamin. Chociaż istnieje wiele leków i suplementów, na których możemy polegać, to najlepszym źródłem witamin są oczywiście zdrowe i zróżnicowane posiłki.

Czy poleciłabym je pacjentowi?
Tak. Nie ma co ukrywać, że obecnie większość ludzi cierpi na niedobory witamin. Sprzyja temu stres, przetworzone jedzenie, konsumpcja białego cukru, alkoholu i kofeiny.
U których pacjentów niedobór witamin z grupy B spowodował depresję, trudno to stwierdzić. Sugeruję natomiast suplementację tych witamin, zanim zdecydujemy się na mocne leki na depresję, które mogą nieść wiele skutków ubocznych.

Kilka słów wyjaśnień i podsumowania:

1. Niektórzy mogą czuć się zawiedzeni, że bez recepty mogą kupić jedynie preparaty roślinne, aminokwasy i witaminy. W obliczu ogromnego postępu i odkryć medycznych, samoleczenie ziołami wygląda niezwykle przestarzale. Z drugiej strony, w krytyce preparatów roślinnych bardzo często zapominamy o pochodzeniu leków, które odgrywają niezwykle istotną rolę we współczesnej medycynie – aspirynie, digoksynie czy opiatach. Wszystkie one wzięły swój początek z roślin i cieszą się dużą skutecznością.

2. Kierując swoje kroki w stronę lekarza, zastanawiasz się, dlaczego nie zaczyna on terapii depresji lekami roślinnymi. Prawda jest taka, że na studiach i w praktyce leczniczej używa się głównie leków syntetycznych. Lekarze nie zawsze rozumieją podłoże działania leków roślinnych i nie znają ich skuteczności. Od połowy XX wieku obserwuje się renesans ziołolecznictwa, a badania wykonywane w krajach zachodnich wykazują duże zainteresowanie medycyną alternatywną. W Niemczech terapię depresji rozpoczyna się od wyciągu z dziurawca. Badania wykazują, że praktyki naturalne niosą mniej działań ubocznych i są lepiej tolerowane przez pacjentów.

3. Pamiętaj, że leczenie depresji nigdy nie będzie skuteczne bez odpowiedniej psychoterapii. Ważne jest wsparcie najbliższych, którzy pomogą wyzbyć się lęku i podniosą z przygnębienia.

4. Może się zdarzyć, że opisane przeze mnie preparaty nie są dla Ciebie odpowiednie. Głęboka depresja rządzi się innymi prawami. Warto, abyś skonsultował z psychiatrą, gdzie dokładnie tkwi problem. Nie odkładaj wizyty na później. Na depresję w Polsce choruje 1,5 miliona ludzi, dlatego zawalcz o swoje zdrowie i nie daj się tej chorobie.

Wsparcie antydepresyjne:

• Antydepresyjny telefon zaufania. Forum przeciw depresji leki przeciwdepresyjne bez recepty
• Portal Stop Depresji Leczenie depresji bez recepty.

Najważniejsze pozycje w bibliografii:
1. Erich Seifritza, Martin Hatzingerb and Edith Holsboer-Trachslerc: Efficacy of Hypericum extract WSVR 5570 compared with paroxetine in patients with a moderate major depressive episode – a subgroup analysis. Int J Psychiatry Clin Pract. 2016 Sep;20(3):126-32
2. Deprim forte – charakterystyka produktu leczniczego
3. Farmakognozja – podręcznik dla studentów farmacji pod red. Ireny Matławskiej, Poznań 2008
4. Iwona Koszewska: Dziurawiec zwyczajny w leczeniu depresji. FARMAKOTERAPIA W PSYCHIATRII I NEUROLOGII, 2003, 1,45-54
5. Tomasz Szafrański: Zastosowanie szafranu (Crocus sativus) w psychiatrii. PSYCHIATRA-Pismo dla praktyków, wyd. specj., MAJ 2013
6. http://nootropy.pl/2016/02/11/popraw-swoj-nastroj-dzieki-inozytolowi/
7. http://www.nastrazyzdrowia.pl/artykuly-o-zdrowiu/depresja-i-stres/tryptofan-czesc-1

leki przeciwdepresyjne bez recepty, leki na depresję bez recepty, leki na depresję bez recepty, leki przeciwdepresyjne bez recepty, leki na depresję bez recepty, leki na depresję bez recepty, leki na depresję bez recepty,, leki na depresję bez recepty, leki na depresję bez recepty

Artykuły, które mogą Cię zainteresować:

• Jak wyleczyć anemię spowodowaną przez niedobór żelaza?
• Dolegliwości kobiece – bolesne, skąpe i obfite miesiączki
• Dublowanie leków. Jak niewiedza może zgubić
leki na depresję bez recepty, leki na depresję bez recepty, leki na depresję bez recepty, leki na depresję bez recepty, leki na depresję bez recepty, leki na depresję bez recepty,
leki na depresję bez recepty, leki na depresję bez recepty, leki na depresję bez recepty,

  1. Aneta 9 marca 2017 o 10:48

    Warto sięgać po naturalne preparaty, które mogą nam pomóc 🙂 Cenny wpis. Super 🙂

    Odpowiedz
  2. Lena W. 9 marca 2017 o 21:03

    Fajnie, że podałaś ceny w nawiasie. Przydatny wpis. Dziękuję ;).

    Odpowiedz
  3. Klaudia (Guess What) 9 marca 2017 o 23:27

    Oprócz leków na depresję dobrze jest się skonsultować z lekarzem lub psychologiem. Często rozmowa, czy grupy wsparcia o takich samych problemach są rozwiązaniem. Medykamenty nie powinny być na pierwszym miejscu, a jeśli już to też stawiam na naturalne składniki. Bardzo przydatny wpis 🙂

    Odpowiedz
    • Agnieszka Raczkowska 31 marca 2017 o 00:14

      Klaudio, zgadzam się z Tobą. W przypadku depresji rozmowa to podstawa. Uważam, że nie należy od razu wchodzić w silne leki, ale spróbować skutecznych, ziołowych odpowiedników.

      Odpowiedz
  4. martajadzia 20 marca 2017 o 10:37

    Problem polega chyba na tym, że rzadko kiedy człowiek faktycznie cierpiący na depresję sam zgłasza się po pomoc czy to do lekarza czy do apteki. Oni zwykle to ukrywają przed światem. Może gdy odczuwa lekkie przygnębienie. Potrzebna tu jest pomoc z zewnątrz.

    Odpowiedz
  5. Baśka 20 marca 2017 o 11:03

    o ile lekkie zaburzenia nastroju faktycznie można by przegnać ziołami, zdrowym odżywianiem, rozmową z przyjacielem, właściwym nawodnieniem, tak prawdziwa depresja jest chorobą, którą leczy się u specjalisty i to nie psychologa, tylko psychiatry. Jestem ogromną zwolenniczką ziołolecznictwa i naturalnych metod leczenia, ale są przypadki, kiedy wizyta i lekarza jest konieczna. Nie wszyscy lekarze to idioci, naprawdę jeżeli lekarz uzna, że nie ma potrzeby, to nie da leków, ale jeśli nie jest się specjalistą, to nie można stwierdzić, że nie ma potrzeby, dlatego nie decydujmy sami, czy nam dolega coś poważnego, czy nic nam nie jest. depresja bywa chorobą śmiertelną.

    Odpowiedz
    • Agnieszka Raczkowska 31 marca 2017 o 00:24

      Basiu, dlatego powstał zawód psychiatry – bo są wśród nas ludzie, którzy potrzebują ogromnej pomocy. Czytelnicy w poprzednich komentarzach mówili – warto zaczynać od naturalnych metod i psychoterapii, ale w poważnych przypadkach trzeba od razu kierować się do specjalisty. Liczę, że obecnie ludzie są bardziej zaznajomieni z objawami depresji niż kiedyś. Depresja była niegdyś tematem tabu. Czasem osoba z depresją zamyka się w sobie i nie kontaktuje ze światem. Wtedy to na najbliższych spoczywa obowiązek, by podjąć odpowiednie kroki.

      Odpowiedz
  6. Kamil 20 marca 2017 o 11:48

    Akurat przechodzę dość nieciekawą sytuację i nerwy mi „latają”. Ten dziurawiec wygląda obiecująco…

    Odpowiedz
  7. Małgorzata Rusek 28 marca 2017 o 11:32

    Bardzo przydatny wpis, dowiedziałam się sporo nowych informacji. Niestety problem depresji i zaburzeń nastroju narasta, dotyka coraz większej ilości osób, a nadal ciężko o tym mówić otwarcie. Wiadomo, że leki bez recepty mogą nie pomóc, mogą być po prostu za słabe, ale jeżeli ktoś będzie wiedział, że takie leki są i pójdzie po nie do apteki, to wykona już ten pierwszy krok, może łatwiej mu będzie zrobić coś dalej.

    Odpowiedz
    • Agnieszka Raczkowska 31 marca 2017 o 00:31

      Małgorzato, bardzo cenne spostrzeżenie. Czasem pierwszy krok jest właśnie tym najtrudniejszym. Jeśli osoba z obniżonym samopoczuciem skieruje się do apteki, a tam dostanie poradę, pomoc i zrozumienie… potem powinno być łatwiej.

      Odpowiedz
  8. ika 18 lipca 2017 o 15:19

    Wszyscy odsylaja chorych lub podejrzewajacych u siebie chorobe (w domysle: depresję) do psychiatry. Byłam juz u 5 lub 6 lekarzy tej specjalnosci – tak jak mnie rejestrowano, nie wybrzydzalam. Zaden z nich w zasadzie nie zajal sie moimi problemami. Ci pierwsi (prywatne wizyty za spore pieniadze) jakos jeszcze pogadali chwile, pozostali zbyli i wypisali recepty. Zmagam sie z depresja jakies 24 lata, od kilku jestem na lekach. Bez nich bylaby gleeeboka ciemna studnia (tak widze wtedy swoje zycie) badz odczucia jak za okupacji np. w Warszawie – choc tego nie przezylam. Nie widze wyjscia ze swojej sytuacji, poza poprawa nastroju na kazdy dzien za pomoca leku, gdyz powody depresji trwaja, a faktycznie bliskich obok – brak.

    To tyle ode mnie o mnie, a co do preparatow, to podpowiadam tez opisanie lekow z magnolii – kiedys byly nawet tabletki o tej nazwie (Magnolia). Maja dzialanie poprawiajace nastroj. Sprawdzilam na sobie 🙂

    Odpowiedz
  9. mixa 16 sierpnia 2017 o 18:14

    Kiedy miałam dłuższy stres i sporo nerwów przez prace to wtedy bardzo pomocny był dla mnie nervomix control, bardzo dobrze mnie uspokaja, nie usypia, także w każdej chwili mogę przyjąć lek.

    Odpowiedz
  10. Andrzej 24 sierpnia 2017 o 21:21

    Chciałbym dopytać o kwestię dawkowania Deprimu Forte w kapsułkach (opakowanie 20 szt.). W ulotce mamy następujące informacje:
    1. „Dawkowanie u dorosłych: Należy przyjmować 1 kapsułkę 2 razy na dobę”, np. tu: https://cms.swiatleku.pl/uploads/ulotka-deprim-forte-sklad-dawkowanie-dzialanie.pdf
    W internecie natomiast znajduję dużo stron (aptek) z ulotkami informującymi o zaleconym dawkowaniu 1 kapsułka dziennie.
    Skąd ta rozbieżność i jak jest naprawdę? 🙂

    2. Druga nurtująca mnie kwestia. Ulotka zaleca minimum 4 tygodniowe przyjmowanie Deprimu: „Nie należy spodziewać się zauważalnego działania leku przed upływem 4 tygodni od rozpoczęcia leczenia.”
    Jednak jak łatwo wyliczyć, jedno opakowanie 20 kapsułek, stosując 2×1 wystarczy zaledwie na 1,5 tygodnia. To by oznaczało konieczność zakupu od razu min. 3 opakować. Czy dobrze rozumuję?

    pozdrawiam,

    Odpowiedz
    • Agnieszka Raczkowska 25 sierpnia 2017 o 10:50

      Witaj Andrzeju,
      Internet jest pełny sprzeczności, a w przypadku leków to zjawisko może być krzywdzące. Nie sugerowałabym się stronami aptek internetowych. Nie masz pewności, czy apteka aktualizuje swoje produkty. W jej kwestii leży głównie sprzedaż, a pewnie zauważyłeś, że w wielu miejscach jest napisane „przed użyciem skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą”, więc jakby co – są kryci.
      Ulotka, którą mi podesłałeś też nie mam pewności, czy pochodzi ze sprawdzonego źródła. Może być przedawniona. Jeśli masz wątpliwości co do leku, korzystaj ze strony: http://pub.rejestrymedyczne.csioz.gov.pl/. Jest to strona oficjalna, rządowa. Odnosząc się na tej stronie do Deprimu Forte, widzisz po pobrania plik ulotki i charakterystyki produktu leczniczego (jest to taka rozbudowana ulotka dla profesjonalistów). W obu jest napisane, że lek dawkujemy 2 razy po 1 kapsułce na dobę.
      (Ps. Na tej stronie nie znajdziesz suplementów, bo one rządzą się innymi prawami)

      Sama od czasu do czasu zażywałam Deprim Forte i poprawę samopoczucia odczuwałam już po jednej kapsułce. Wiadomo, każdy z nas jest inny, dlatego niektórzy będą potrzebować 4 tygodni. Chodzi o to, żeby pamiętać o regularnym przyjmowaniu, a wtedy stężenie przeciwdepresyjnego składnika, który znajduje się w dziurawcu, będzie stopniowo rosnąć we krwi. Dlaczego nie bierzemy dużej dawki, która od razu zapewniłaby działanie przeciwdepresyjne? A to dlatego, że owszem – byłby efekt, ale zostalibyśmy przytłoczeni ogromem działań niepożądanych. Dla bezpieczeństwa, trzeba swoje odczekać.

      Andrzeju, dobrze wyliczasz dawkowanie. W przypadku leków na receptę producenci dbają, żeby pacjent miał lek na cały miesiąc. W przypadku leków bez recepty jest różnie. Tutaj opakowanie starczy na 1,5 tygodnia.

      Mam nadzieję, że pomogłam. Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę dużo zdrówka 🙂

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *