Antybakteryjny żel do rąk – niezbędnik wakacyjnych podróży

antybakteryjny żel

Wakacje to taki czas, kiedy wychodzimy z domu rano i wracamy późnym wieczorem. Po drodze zwiedzamy, kupujemy pamiątki, leżymy na plaży i chrupiemy słone paluszki. Luz bluz w pełnej odsłonie.antybakteryjny żel

Wcześniej się nad tym nie zastanawiałam, ale odkąd zaczęłam pracę w aptece, bardziej zwracam uwagę na to, czego dotykają moje ręce. Dotyk to forma przenoszenia różnych zarazków – wierz mi, że wirusy powodujące przeziębienie to najmniejszy problem. Nigdy nie wiadomo, kim była osoba, która dotykała pieniądze, blat lub klamkę przed Tobą. Nagle łapiesz grypę żołądkową i spędzasz kilka dni w toalecie.

Choroby brudnych rąk

Ludzie na swoich rękach mają bakterie kałowe, pałeczki Salmonella i Shigella, gronkowce, paciorkowce, rotawirusy, a nawet pasożyty – owsiki lub tasiemce. Następnie wymieniają się uściskami dłoni, pieniędzmi, przedmiotami. Potem Ty przenosisz zarazki na swój telefon, z którego korzystasz kilkanaście razy dziennie. Badania przeprowadzone w Wielkiej Brytanii wykazały, że wśród badanych telefonów aż 92% posiadało niechciane bakterie. Wiele z nich zawierało bakterie fekalne. Wniosek jest jeden. Niestety… nie wszyscy myją ręce po skorzystaniu z toalety.

Niesamowitym skupiskiem bakterii są publiczne toalety.  Chociaż unikamy dotykania deski klozetowej, nie ona jest głównym problemem. Gorsze są suszarki, spłuczki i klamki. Wiele suszarek nie posiada filtrów, dlatego wraz z podmuchem ciepłego powietrza wyrzucają z wnętrza niebezpieczne patogeny. Będzie o wiele lepiej, jeśli wytrzesz dłonie o ręcznik papierowy albo wyciągniesz chusteczkę higieniczną, którą po użyciu bezpowrotnie wyrzucisz do kosza.

Do chorób brudnych rąk należą:
• kilkudniowe zatrucia pokarmowe objawiające się gorączką, biegunką i wymiotami,
• bakteryjne zapalenia jamy ustnej i opryszczka,
• salmonelloza,
• czerwonka bakteryjna,
• zapalenie wątroby typu A,
• choroby pasożytnicze (zwłaszcza u dzieci).

Kto nie myje rąk po skorzystaniu z toalety?

Amerykanie potrzebowali kampanii promującej higienę, bo tylko 67% obywateli myło ręce po skorzystaniu z publicznej toalety. Po zwiększeniu świadomości zagrożeń, jakie płyną z braku higieny rąk, statystyki podskoczyły do 85%.

Z kolei w Wielkiej Brytanii zaledwie 32% mężczyzn i 64% kobiet myje ręce po skorzystaniu z publicznej toalety. Skutek jest taki, że co czwarta osoba dojeżdżająca do pracy komunikacją miejską ma na rękach bakterie kałowe.

Statystyki w dużej mierze przemawiają na korzyść Polaków. Wyniki ankiety przeprowadzonej przez markę Dettol i Centrum Zdrowia Dziecka wykazały, że:
• 90% ankietowanych zawsze myje ręce po skorzystaniu z toalety,
• 67% przed przygotowywaniem posiłku,
• 60% po powrocie do domu,
• 83% zawsze lub często po kontakcie ze zwierzętami,
• 84% osób zawsze lub często po kontakcie z osobą chorą.

Pamiętajmy, że tylko umiejętne mycie rąk zapewnia usunięcie zarazków. Zasada jest taka, że myjemy dłonie mydłem i ciepłą wodą przez co najmniej 20 sekund. Badania mówią, że już przez pierwsze 15 sekund ginie 90% bakterii.

Poniżej rysunek instruktażowy:

Pobyt na wakacjach a choroby brudnych rąk

Bakterie czyhają praktycznie wszędzie: w muzeach, w sklepach z pamiątkami, lokalnych knajpach czy w środkach komunikacji miejskiej. Pieniądze, toalety, klamki i poręcze są pobojowiskiem zarazków rodem z reklamy Domestosa.

Aby uniknąć chorób przenoszonych przenoszonych przez brudne ręce… należy po prostu często i dokładnie myć ręce.

• Myj ręce po skorzystaniu z publicznej toalety. Przed Tobą w tym miejscu była setka osób! Ważne, abyś ograniczył dotykanie kurków i korzystanie z suszarek. Wychodząc z toalety otwieraj drzwi łokciem.
• Ogranicz dotykanie poręczy schodów i uchwytów w komunikacji miejskiej.
• W knajpach, restauracjach lub McDonaldach myj ręce przed posiłkiem. Jedząc „na mieście” lody w wafelku, trzymaj je przez serwetkę. Staraj się nie dotykać jedzenia palcami. Ogranicz nawyki usuwania z zębów resztek jedzenia, dotykania nosa, brody i policzków oraz pocierania oczu.
• Zawsze myj owoce i warzywa – na nich również są zarazki.
• Pilnuj swoich dzieci. Jeśli mają nawyk wkładania rąk do ust i obgryzania paznokci, to kup im w aptece lakier „Gorzki paluszek”, który nieprzyjemnym smakiem zniechęci ich do tej czynności.

Apteka przychodzi z pomocą! Antybakteryjny żel do rąk

Pamiętaj, że nic nie zastąpi mechanicznego mycia rąk za pomocą wody i mydła. Zdarzają się jednak sytuacje, szczególnie na wakacjach, gdzie po prostu nie ma dostępu do umywalki. Warto mieć wtedy w zapasie antybakteryjny żel do rąk. Eliminuje on 90-100% zarazków.

Szczególnie polecam dwa żele. W wielu aptekach można je kupić od ręki, ale może się zdarzyć, że będą na zamówienie, czyli do odebrania na drugi dzień. Poniższe żele mają dość prosty, nieinwazyjny skład. Chociaż zawierają w składzie alkohol (on jest składnikiem odkażającym), to nie działają drażniąco.

Anida Aloe Vera

Oprócz alkoholu, zawiera aloes, glicerynę i naturalną betainę, które nawilżają i nie wysuszają skóry. Z tego żelu sama korzystam – w aptece i na wyjazdach. Leżąc w szpitalu, też miałam go ze sobą. Tam, gdzie są chorzy, od razu włącza mi się czerwona lampka. Taki nawyk zawodowy.
Pomyśl tylko, ile chorych jest na wakacjach? Mają grzybice, pasożyty, niezidentyfikowane wysypki. Włos się jeży na głowie. BRRRR!

Skład: Alcohol Denat., Aqua, Betaine, Glycerin, Hydrogenated Castor Oil, Carbomer, TEA, Aloe Vera Extract, Parfum, Linalool.

Żel Anida Aloe Vera delikatnie odświeża i przyjemnie pachnie. Nie lepi się i bardzo szybko wchłania. Po przeanalizowaniu składu stwierdzam, że nie ma tam substancji, które mogą nam zaszkodzić. Można nim zdezynfekować ręce nawet przed posiłkiem.
Cena: około 4,50 zł za 50 ml

Antybakteryjny żel do rąk firmy Skarb Matki

Opis producenta: Żel do mycia rąk Skarb Matki to prosta i skuteczna formuła ułatwiająca utrzymanie higieny skóry rąk w trudnych warunkach. Dzięki zawartości etanolu i substancji bakteriobójczej zabija prawie 100% bakterii takich jak : E. coli (pałeczki okrężnicy), S. aureus (gronkowca złocistego) oraz wiele innych groźnych bakterii tlenowych i wirusów. Forma żelu sprawia, że preparat bardzo łatwo rozprowadza się, szybko wchłania i jednocześnie usuwa widoczny brud. Nie pozostawia uczucia lepkości. Dodatek estrów kokosowych gliceryny natłuszcza, nawilża i wygładza delikatną skórę rąk. Po zastosowaniu żelu ręce są równie czyste jak i wypielęgnowane.

Żel sprawdzi się zarówno w podróży, na spacerze jak w domu np. po zwykłych czynności higienicznych (wizyta w toalecie, zmiana pieluszek). Wygodne, małe opakowanie zmieści się w każdej kosmetyczce, w małej kieszonce dziecka i w ciasnym schowku samochodowym.
Dodatkową atrakcją opakowania jest sprawiający trójwymiarowe wrażenie rysunek dna morskiego. Zaciekawi każde dziecko, a rodzicom łatwiej będzie umyć małe i ruchliwe rączki.

Skład: Ethyl Alcohol Denat., Aqua, Glycerin, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Carbomer, Parfum, Didecyldimethylammoniumchloride.
Cena: około 8 zł za 80 ml

Żele antybakteryjne można również spotkać w drogeriach. Jest wiele rodzajów. Analizę składów polecam przeczytać na blogu Srokao.pl.

Chcąc uniknąć chorób, dbajmy na wakacjach o higienę rąk. Stwierdzenie „lepiej zapobiegać niż leczyć” nabiera w tym przypadku pełnego znaczenia.

antybakteryjny żel, antybakteryjny żel, antybakteryjny żel, antybakteryjny żel, antybakteryjny żel, antybakteryjny żel, antybakteryjny żel, antybakteryjny żel, antybakteryjny żel, antybakteryjny żel, antybakteryjny żel

Artykuły, które mogą Cię zainteresować:

• Leczenie nadmiernej potliwości – niebezpieczne antyperspiranty i lecznicze działanie szałwii
• Czym wyjąć kleszcza? Analiza przyrządów, opinie Internautów
• Jak wyleczyć anemię spowodowaną przez niedobór żelaza?

  1. Anika 25 lipca 2017 o 11:57

    Zawsze mam w torebce taki żel i używam wtedy, kiedy akurat nie mam możliwości, żeby umyć ręce.

    Odpowiedz
  2. Karola 25 lipca 2017 o 12:23

    Mam żel Skarb Matki i jest całkiem niezły. Synek na podwórku często dotyka różnych rzeczy i nagminnie głaszcze zwierzęta. Wtedy nie czekam z przyjściem do domu tylko od razu dezynfekuję mu ręce.

    Odpowiedz
  3. Chadonistka 25 lipca 2017 o 14:43

    Bardzo przydatny wpis. Zwłaszcza w porze wakacyjnej.

    Odpowiedz
  4. kosmetykofanki 25 lipca 2017 o 16:25

    Zawsze taki żel mam przy sobie w torebce 🙂 Dotychczas stosowałam carexa 🙂

    Odpowiedz
  5. Karolina Niedziela-Kasiarz 27 lipca 2017 o 14:09

    Ja znów teraz kupiłam sobie na lato jakiś taki tani z rossmana. Mam nadzieje że też zda egzamin. Jak będę miała dzieciątko to kupie jakiś porządny. Super dużo wartościowych informacji.

    Odpowiedz
  6. Holly 27 lipca 2017 o 14:30

    Nie lubię ich, bo lepia się ręce, Ale używam w podróży.

    Odpowiedz
    • Agnieszka Raczkowska 31 lipca 2017 o 05:39

      Holly, spróbuj proszę żel Anida Aloe Vera – jest naprawdę świetny. Po nim nie kleją się ręce.

      Odpowiedz
  7. Diana 28 lipca 2017 o 12:56

    Jak cudownie, że trafiłam na Twój blog!
    Wiesz, mycie rąk – niby taka oczywista oczywistość, a tak naprawdę w ciągu dnia nieprzykładamy świadomie wagi do czynności umycia rąk. Biegniemy, załatwiamy sprawy i gdzieś w tym pośpiechu gubi nam się myśl o tym, że przecież użycie takiego żelu to dla naszego dobra.

    I doskonały patent na wakacje. Akurat przed nami, muszę wpisać zakup żelu na listę Must Have 🙂

    Odpowiedz
    • Agnieszka Raczkowska 31 lipca 2017 o 05:38

      Diano, cieszę się, że pomogłam 🙂 Pozdrawiam!

      Odpowiedz
  8. Danuta 29 lipca 2017 o 08:11

    Taki żel z pewnością przyda się w podróży.

    Odpowiedz
  9. Bookendorfina Izabela Pycio 29 lipca 2017 o 08:42

    Podczas wakacyjny podróży zawsze zaopatrujemy się w taki żel. 🙂

    Odpowiedz
  10. Martyna 10 sierpnia 2017 o 23:04

    Zawsze mam przy sobie antybakteryjny płyn. Nie mogę bez niego żyć, bo ciągle mam wrażenie, że na moich dłoniach jest mnóstwo zarazków.

    Odpowiedz
  11. Daria | bezgrzesznarozpusta.pl 11 sierpnia 2017 o 07:50

    Jeatem strasznie wyrażaliśmy nactemat mycia rak.. ale od dziś nie będę używała suszarki w toaletach..pozostawiam 🙂

    Odpowiedz
  12. Paulina 11 sierpnia 2017 o 14:02

    Jestem sceptyczna jeśli chodzi o te wszystkie żele antybakteryjne itp. Wychowałam się na wsi, z kurami, świniami, błotem, byłam wiecznie brudnym dzieckiem i nikt nie zawracał sobie głowy myciem rąk. Jestem zdrowa, nigdy nie miałam żadnych uczuleń, a jak widzę teraz te wszystkie przewrażliwione mamuśki i ich dzieci, z których co drugie ma jakąś alergię, chorobę etc, to się wcale temu nie dziwię, skoro chowane są w sterylnych warunkach…
    Owszem takiego żelu można użyć raz na jakiś czas, ale nie popadajmy w obłęd…

    Odpowiedz
  13. Joanna Betlejewska 22 sierpnia 2017 o 12:21

    Bez tego żelu nie ruszam się nawet z domu. Bardzo często się przydaje i ratuje nas z opresji.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *