6 sytuacji, przez które aptekarz przestanie Cię lubić

niemiły pacjent, cierpliwy aptekarz

Praca w aptece, tak jak każda praca opierająca się na relacji z ludźmi, niestety, czasami potrafi solidnie dać w kość. Do apteki przychodzą pacjenci zakatarzeni, chcący jak najszybciej znaleźć się w łóżku, mamy z niesfornymi dziećmi i osoby lada moment zaczynający swoją pracę.

Oto 6 sytuacji, przez które aptekarz przestanie Cię lubić:

1. Kaszlesz na niego
Kiedy przychodzisz zrealizować receptę, zastawiaj usta, kaszląc. Nie dziel się z innymi swoimi zarazkami. My, aptekarze, jesteśmy szczególnie narażeni na choroby, a z sezonu grypowego chcielibyśmy wyjść cało.

2. Chcesz rozmienić pieniądze
W godzinach porannych każda apteka przeżywa ten sam problem – brakuje drobniaków. Niektórzy jednak uważają, że apteka jest bankiem z pieniędzmi, dlatego przychodzą o godzinie 815:
– Mogłaby Pani rozmienić 100 zł?
– Niestety, w tej chwili nie mam możliwości.
– W takim razie poproszę pojemnik na mocz.
Scyzoryk w fartuchu się otwiera.

3. „W innej aptece kupuję bez recepty”
W takim razie jesteś bardzo uprzywilejowaną osobą i nie powinieneś się tym chwalić. 90% aptek przestrzega zasad, dlatego leki na receptę sprzedają tylko i wyłącznie po jej okazaniu. Pamiętaj, że zasady w aptece wprowadzono w trosce o Twoje zdrowie.

4. Jesteś niecierpliwy w kolejce
APTEKARZ WYDAJE LEKI! Tutaj pośpiech nie jest wskazany. Kiedy nadejdzie Twoja kolej, zajmie się Tobą z taką samą troską.

5. Wymyślasz
Przypomina mi się sytuacja z babcią, która narzekała, że w asortymencie mojej apteki nie ma ulubionych żelek jej wnuczka. Wybaczcie, Drodzy Pacjenci, chociaż chciałabym, nie nadążę za nowościami rynkowymi i niszowymi suplementami. Aby sprowadzać do siebie wszystkie produkty, musiałabym mieć magazyn rozmiarów hali sportowej.

6. Przychodzisz o 3 w nocy po test ciążowy dla swojej dziewczyny
Na dyżurach nocnych widuję głównie Panów, którzy zostali przysłani przez swoją żonę, narzeczoną lub dziewczynę. Zdarzają się sytuacje nie cierpiące zwłoki: gorączkujące dziecko, silny ból zęba, zatrucie pokarmowe. Właśnie dla takich przypadków zostały stworzone dyżury nocne. Kiedy natomiast budzicie farmaceutę (z i tak płytkiego snu) z prośbą o podpaski lub test ciążowy, nie możemy tego zrozumieć. Równie dobrze moglibyście zaczekać chociażby do 7 rano i nic Waszym Paniom by się nie stało.

Większość aptekarzy zaciśnie zęby i zawsze pójdzie Ci na rękę. Przeprosi, że nie ma w aptece tego, czego potrzebujesz. Będzie się krzątać na zapleczu i rozmieniać z własnego portfela 100 zł. Przeprosi, że musiałeś czekać w kolejce tak długo, ale tak bywa w aptece.

Pomoc i wyrozumiałość jest jednak do pewnego czasu. Pamiętaj, nasza cierpliwość też ma granice. Jeśli chcesz pozostać w dobrej relacji ze swoim aptekarzem, miej na uwadze wskazówki, które napisałam. Przede wszystkim, trzymaj się prostych zasad kultury.
blog farmaceutyczny, Agnieszka Raczkowska, blog farmaceutyczny

  1. Paulina Biernacka 20 marca 2017 o 11:00

    Na szczęście jestem na tyle ogarnięta (chyba), że żaden z punktów, o których mówisz w poście, nie został przeze mnie „złamany”. 🙂

    Odpowiedz
  2. Blog Rudej Dziewczyny 20 marca 2017 o 19:37

    Świetny tekst! Kiedyś pracowałam jako technik farmacji (jeszcze podczas studiów) i było dokładnie tak jak we wpisie 🙂 Później całkiem zmieniłam zawód i okazało się, że wszędzie ludzie są tacy sami – zmieniają się tylko problemy 😉

    Odpowiedz
  3. KrasnaLove Myśli 4 kwietnia 2017 o 13:37

    Świetny post 🙂 Co do ostatniego punktu to też by mnie to wkurzyło tym bardziej, że jakby nie było “ciąża” do rana nie ucieknie, a na “te dni” można się wcześniej zabezpieczyć, bo większość kobiet powinna orientacyjnie wiedzieć kiedy mogą one nastąpić i nie widzę problemu w kupowaniu zapasu podpasek czy tamponów na tzw. czarną godzinę.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *