Uważaj! Nie wszystkie testy na boreliozę są wiarygodne

testy na borelioze

Nie ma lekko! Z zimowego sezonu przeziębień weszliśmy w lato pełne kleszczy. Nie wiem, czy wiesz, ale cały obszar Polski jest uznawany za endemiczny rejon boreliozy, rokrocznie przynoszący coraz więcej ofiar tej groźnej choroby. Jako farmaceuta mam tego żywy dowód w aptece – pacjenci przychodzą z receptami na antybiotyki, które są głównym remedium na zdiagnozowaną boreliozę. Co ciekawe, wiele osób dotkniętych boreliozą w ogóle nie pamięta, by ukąsił je kleszcz! Przez lata nosili w sobie nierozpoznaną chorobę, która stopniowo uszkadzała ich stawy, niszczyła układ nerwowy i zaburzała pracę serca. Ból głowy usprawiedliwiali przepracowaniem, a bóle stawów zwykłym starzeniem się. Oczywiście na wszystko znajdowali tabletki, maskując objawy, jednak nie likwidując prawdziwej przyczyny choroby. „Borelioza potrafi zbierać potworne żniwo” – mówią pacjenci, którzy zbyt późno podjęli leczenie.

Wczesna faza boreliozy jest najłatwiejsza do wyleczenia, a szybka diagnoza może Cię uchronić przed wystąpieniem nieodwracalnych powikłań. Warto wykonywać testy na boreliozę w każdym letnim sezonie. W dzisiejszym artykule dokonam przeglądu dostępnych badań na boreliozę. Obalę również plotkę, jakoby „badania z kleszcza” miały jakikolwiek sens diagnostyczny.

Zrób test na boreliozę! ALARMUJĄCE STATYSTKI

Obecności kleszczy spodziewaj się w trawie, w lesie, w krzakach, przy ścieżce, w parku miejskim, a także w swoim przydomowym ogródku. Kleszcze nie są wybredne – będą żerować na każdym, nie zważając na wiek czy płeć.

Objawy boreliozy – kiedy pojawiają się pierwsze symptomy choroby?

Pamiętaj, że największy szczyt aktywności kleszczy przypada na miesiące kwiecień/maj oraz październik/listopad. Jeśli zauważyłeś, że ugryzł Cię kleszcz, przejdź do artykułu: „Czym wyjąć kleszcza – analiza przyrządów i opinie internautów”.

Pierwsze ofiary kleszczy mogą odczuć objawy boreliozy w czerwcu oraz w lipcu, czyli w ciągu 1-4 tygodni od momentu zarażenia.

Informacje o nowych artykułach i sposobach leczenia prosto na Twój e-mail!
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych oraz akceptuję Politykę prywatności. Pamiętaj, że zawsze możesz wycofać swoją zgodę na korzystanie z Newslettera „Pułapki w Aptece”

Niestety, wiele osób nie rozpoznaje pierwszych objawów boreliozy! Wczesna faza boreliozy może dawać mało specyficzne objawy:

  • osłabienie i zmęczenie,
  • gorączkę,
  • bóle głowy, mięśni i stawów;
  • powiększenie węzłów chłonnych.

Powyższe objawy boreliozy mogą być mylone z objawami „grypopodobnymi”. Pacjenci często je bagatelizują, obarczając winą spadek odporności, stres, niewyspanie lub nadmierną ilość obowiązków.

Najbardziej charakterystycznym objawem wczesnej boreliozy jest rumień wędrujący. Pojawia się on w miejscu po ugryzieniu kleszcza – zazwyczaj na szyi, karku, plecach, pachwinach lub w obszarach pod kolanami, gdzie jest największe prawdopodobieństwo ukąszenia kleszcza. Niestety, statystyki pokazują, że tylko u 2-5% ugryzionych osób pojawia się rumień. Pojawia się on na skórze mniej więcej po 1-3 tygodniach od ugryzienia kleszcza i przypomina wyglądem tarczę strzelecką:

O pewnym rozpoznaniu rumienia wędrującego mówimy wtedy, gdy „tarcza strzelecka” z dnia na dzień powiększa rozmiary, przekraczając średnicę 5 centymetrów. Mogą temu towarzyszyć uczucie ciepła w obrębie zainfekowanej skóry, wybroczyny lub pęcherze.

UWAGA! Rumień wędrujący to 100% kryterium rozpoznania boreliozy. Zgodnie z rekomendacjami Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych obecność rumienia wędrującego znosi obowiązek wykonywania testów serologicznych na boreliozę.

Testy na boreliozę – czy są wiarygodne?

W rozmowach z pacjentami czasami słyszę obawy, że testy na boreliozę mogą nie pokazywać wiarygodnego wyniku. Jak jest w rzeczywistości? Przyznaję, że w pewnych przypadkach te obawy są uzasadnione.

W przypadku boreliozy żadna z obecnych metod diagnostycznych nie jest w stanie potwierdzić infekcji ze 100% pewnością. Czasami pacjenci chorzy na boreliozę otrzymują fałszywie ujemne wyniki badań. Przyczyn może być kilka:

  1. Zbyt wczesne wykonanie badań na boreliozę. Testów na boreliozę nie wykonujemy od razu po ugryzieniu kleszcza! Zanim w obrazie krwi pojawią się pierwsze oznaki infekcji (przeciwciała IgM), musi minąć co najmniej 2 tygodnie, a u niektórych osób nawet 6 tygodni od momentu zakażenia.
  2. Przeciwciała przeciwko krętkom Borrelia występują tylko w płynie mózgowo-rdzeniowym lub płynie stawowym. Bywają przypadki, że infekcja się „ukrywa”. Jeśli przeciwciała przeciwko Borrelia produkowane są jedynie w w płynie mózgowo-rdzeniowym lub płynie stawowym, to badania krwi mogą ich nie wykryć.
  3. Krętki Borrelia są sprytne – wykazują dużą zmienność morfologiczną i antygenową. Stwarza to trudności nie tylko diagnostyczne, ale i terapeutyczne.
  4. Słaba odpowiedź Twojego układu odpornościowego na zakażenie. Wrodzone lub nabyte defekty immunologiczne zmniejszają ilość produkowanych przeciwciał i utrudniają diagnostykę boreliozy.
  5. Niedawno przebyta antybiotykoterapia. Przyjmowanie antybiotyków obniża stężenie przeciwciał, a tym samym powoduje fałszywie ujemny wynik testu na boreliozę.

Mimo że istnieje ryzyko wyników fałszywie ujemnych, to należy wykonywać badania na boreliozę. Diagnozując chorobę, możemy podjąć jej szybkie leczenie.

UWAGA! Badanie kleszcza na boreliozę to MIT!

Jakkolwiek jestem propagatorką badań na boreliozę, to zdecydowanie odradzam „badania z kleszcza”. W Internecie znajdziesz mnóstwo ofert, które będą chciały wyłudzić od Ciebie pieniądze, wykorzystując niewiedzę z zakresu badań na boreliozę:

Badania kleszczy na boreliozę są diagnostycznym KITEM. Wiarygodność i przydatność kliniczna tego typu badań nie została dowiedziona, zatem nie są one uznawane ani zalecane przez polskie i międzynarodowe towarzystwa naukowe skupiające specjalistów w dziedzinie chorób zakaźnych. Dlaczego? Oto argumenty specjalistów:

  • Metody badań kleszczy na boreliozę nie są kontrolowane pod względem czułości i swoistości.
  • Stwierdzenie u kleszcza bakterii Borrelia nie dowodzi, że przeniósł na Ciebie chorobę. Ryzyko zakażenia zależy w dużym stopniu od czasu żerowania kleszcza na skórze. Jest duże prawdopodobieństwo (chociaż nie zawsze), że jeśli ekspozycja kleszcza była krótka, to nie doszło do transmisji boreliozy i leczenie jest zbędne.
  • Badanie PCR kleszcza nie bierze pod uwagę faktu, że wykryty materiał DNA może stanowić resztki pochodzące od martwych bakterii boreliozy.

Końcowym argumentem wykluczającym sensowność badania kleszcza na boreliozę jest fakt, że w sezonie możesz zostać ukąszony przez kilka kleszczy, których nie zauważysz i nie poddasz badaniom.

 

Badanie kleszcza na boreliozę jest nieakceptowane w środowisku medycznym.

Firmy, które propagują „testy z kleszcza” żerują na dezinformacji pacjentów. Przestrzegam Cię, aby nie wysyłać kleszczy do badań, bo niepotrzebnie wystawisz się na koszt rzędu 100-500 złotych. Na rynku są również do kupienia domowe testy diagnostyczne badające kleszcze – ich również unikaj! Czasami kamuflują się pod nazwą „Domowy test na boreliozę”, w rzeczywistości nie mając nic wspólnego z wyrobami medycznymi do samokontroli.

Jedynym domowym testem diagnostycznym na boreliozę, którym powinieneś się zainteresować, to certyfikowany test TIK’ALERT®. Jest to test z krwi – TWOJEJ KRWI – a nie kleszcza. Wykrywa on przeciwciała IgM, które są wskaźnikiem wczesnej fazy boreliozy.

Testy na boreliozę – które zatem powinieneś wykonać?

Ze względu na to, że objawy boreliozy bywają bardzo niespecyficzne, rozpoznanie choroby wymaga potwierdzenia badaniami laboratoryjnymi (wyjątek od badań stanowi pojawienie się u pacjenta rumienia wędrującego, który jest jednoznaczny z zakażeniem boreliozą).

W celu uzyskania wiarygodnego wyniku, pierwsze badanie na boreliozę powinieneś wykonać po upływie 4 tygodni od ekspozycji kleszcza – w ten sposób zmniejsza się ryzyko wyniku fałszywie ujemnego.

Polskie Towarzystwo Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych zaleca dwuetapową diagnostykę serologiczną:

I ETAP – test przesiewowy, który polega na wykryciu przeciwciał IgM oraz IgG metodą ELISA.
Ze skierowaniem od lekarza to badanie na boreliozę jest bezpłatne. Chcąc je wykonać na własną rękę, zapłacisz w laboratorium około 60 złotych.
II ETAP – test potwierdzający, wykonywany metodą Western-Blot.
Jest to test bardziej wiarygodny niż test ELISA, co idzie w parze z 2-3-krotnie wyższą ceną.

W przypadku serologicznie niejednoznacznych wyników, istnieje również możliwość wykonania badań na boreliozę techniką PCR. Badanie to jest niezwykle czułe i polega na wykrywaniu materiału genetycznego krętków Borrelia we krwi, w moczu, w płynie mózgowo-rdzeniowym lub płynie stawowym pacjenta.

Pamiętaj, że niestety żadna z wyżej wymienionych metod nie jest doskonała i niesie za sobą ryzyko fałszywych wyników (zarówno ujemnych, jak i dodatnich). Żadna z nich również nie może służyć do monitorowania leczenia.

Domowy test diagnostyczny na boreliozę TIK’ALERT

Badanie na boreliozę możesz też wykonać samodzielnie, bo do aptecznego asortymentu dołączył domowy test na boreliozę TIK’ALERT – jego koszt wynosi około 50 złotych. Jest on świetnym rozwiązaniem dla osób zapracowanych, które chcą wykonać badanie na boreliozę bez czekania w kolejce do laboratorium.

Coraz częściej mówi się o tym, że domowe testy diagnostyczne (point-of-care) są przyszłością diagnostyki medycznej. Testy te umożliwiają szybkie i wygodne wykonywanie badań w domu, w szpitalu przy łóżku chorego oraz bezpośrednio w gabinecie u lekarza. Korzystają z nich nie tylko pacjenci, ale i lekarze-specjaliści. Więcej o zaletach domowych testów diagnostycznych napisałam w artykule: „Domowy test CRP sposobem na uniknięcie antybiotyku”.
testy na boreliozę, badania na boreliozę
Jeśli zauważyłeś u siebie zmiany skórne oraz odczuwasz objawy grypopodobne, jak osłabienie, gorączka, dreszcze oraz bóle mięśni i stawów, to nie lekceważ zagrożenia – mogłeś zostać zarażony boreliozą. Za pomocą testu na boreliozę TIK’ALERT wykryjesz przeciwciała IgM we krwi, będące wskaźnikiem wczesnej fazy infekcji. Wystarczy pobrać kilka kropli krwi z palca i po 10 minutach odczytać na teście wynik:

Test TIK’ALERT najlepiej wykonać po 6 tygodniach od ukąszenia kleszcza. Nie zaleca się wykonywania testu później niż kilkanaście miesięcy po ukąszeniu kleszcza, gdyż wtedy organizm zaczyna produkować przeciwciała klasy IgG.

Czy test TIK’ALERT jest wiarygodny?

Test TIK’ALERT jest wyrobem medycznym, który posiada badania kliniczne oraz został dodatkowo poddany audytowi niezależnej jednostki notyfikowanej. Pamiętaj, że nie ma metody diagnostycznej, która pozwala w 100% wykluczyć lub potwierdzić boreliozę. Zarówno przesiewowe testy laboratoryjne, jak i te do samokontroli mają za zadanie „odsiać” grupę pacjentów, u której wykrywa się swoiste przeciwciała, co wymaga dalszej weryfikacji oraz skorelowania z objawami klinicznymi. Za domowym testem diagnostycznym TIK’ALERT przemawia fakt, że można go wykonać praktycznie o każdym miejscu i czasie – polecam go wykonywać w ramach profilaktyki i samokontroli zdrowia. To świetne rozwiązanie dla rodziców, którzy chcą regularnie badać swoje dzieci na boreliozę.

Testy na boreliozę – podsumowanie

Borelioza stawia współczesnej medycynie mnóstwo wyzwań i trudności diagnostycznych. U wielu pacjentów borelioza przebiega bezobjawowo, a u niektórych z niespecyficznymi objawami „grypopodobnymi”. Jak zatem wykryć boreliozę, skoro zaledwie 2-5% chorych zauważa u siebie rumień wędrujący, będący jednoznacznym objawem boreliozy?

Warto, a nawet TRZEBA regularnie wykonywać badania na boreliozę! Tylko wczesne rozpoznanie choroby umożliwia podjęcie skutecznego leczenia. Nie daj się naciągnąć na badanie kleszcza na boreliozę! Pierwszym etapem diagnostyki boreliozy powinny być badania przesiewowe, które wykrywają w krwi charakterystyczne przeciwciała IgM oraz IgG. Badanie przesiewowe możesz wykonać w laboratorium (ze skierowaniem od lekarza lub prywatnie) albo w domu (przy użyciu testu diagnostycznego TIK’ALERT, który wykrywa wczesną fazę infekcji – przeciwciała IgM). Badaniem potwierdzającym boreliozę wyznaczono metodę laboratoryjną Western-Blot. Ostateczne rozpoznanie boreliozy odbywa się na podstawie oceny objawów klinicznych.

Zapamiętaj, że im wcześniej zdiagnozujesz boreliozę, tym łatwiej ją wyleczysz.
mgr farm. Agnieszka Raczkowska

alergia-na-pyłki

Artykuły, które mogą Cię zainteresować:

  1. Justyna 25 czerwca 2018 o 21:44

    Warto dodać iż przewlekła borelioza jest najczęściej spotykaną i trudną chorobą do zdiagnozowania.Wiem to na własnym przykładzie.Wiele lat spędziłam w przychodniach u specjalistów .Wykonywane były różne badania które były prawidłowe.Niestety trafnej diagnozy nikt nie potrafił postawić aż do pewnego momentu.Znalazł się odpowiedni lekarz który prawidłowo rozpoznał przewleką boreliozę.Warto zaznaczyć iż do objawów przewlekłej boreliozy wchodzą m.in : zimne nocne poty,zaburzenia funkcji poznawczych,bóle głowy dość silne i specyficzne,zaburzenia snu i inne patologiczne zjawiska neurologiczne takie jak choroba demielizacyjna,neuropatia obwodowa a czasem uszkodzenia neuronów ruchowych,objawy neuropsychiatryczne,objawy kardiologiczne problemy mięśniowo szkieletowe i wierzcie mi kochani ze to dopiero część tych objawów.Ale jest to do opanowania.Pozdrawiam

    Odpowiedz
  2. Ola 25 czerwca 2018 o 23:35

    Bardzo przydatny artykuł, super, że o tym piszesz!

    Odpowiedz
  3. Ewelina 26 czerwca 2018 o 08:23

    Wszyscy mówią teraz o boleriozie, a jak sama piszesz część to MITY. Ludzie się ciągle boją, bo nie mogą znaleźć jednego, dobrego źródła. A tak to pójdą sprawdzić kleszcza itd. Mnie to osobiście przeraża.

    Odpowiedz
  4. Aldona 27 czerwca 2018 o 00:32

    Borelioza to wredna choroba. Myślę o tym zawsze pracując w ogródku, ale jak dotąd żaden kleszcz się nie trafił. Na spływach kajakowych zdarzało się, że mieliśmy w skórze po kilkanaście kleszczy na osobę – i jakoś nic się nie działo. Mam wrażenie, że „dzisiejsze” kleszcze są z roku na rok coraz silniej zainfekowane boreliozą.

    Odpowiedz
  5. Agnieszka 2 lipca 2018 o 09:19

    Dziękuję za tę treść, chętnie podzielę się ze znajomymi, bo w temacie boreliozy panuje jedna wielka panika i trudno o kompleksowe i wyważone podejście do tej kwestii.

    Odpowiedz
  6. Artur 2 lipca 2018 o 16:41

    Tekst świetny i na pewno warty przeczytania. Podeślę znajomym 🙂

    Odpowiedz
  7. Marzena 4 lipca 2018 o 15:40

    Panująca obecnie dezinformacja! to najgorsze co może być. Ludzie naprawdę się boją o swoje zdrowie i życie dlatego na ślepo szukają informacji na temat tego jak skutecznie zapobiegać pewnym schorzeniom.
    Dzięki za rzetelne informacje!

    Odpowiedz
  8. Klaudia 11 lipca 2018 o 15:55

    Bardzo dużo przydatnych informacji. Świetny wpis.

    Odpowiedz
  9. Kinga 25 lipca 2018 o 08:06

    Czy mogłabym prosic o kontakt do sprawdzonego specjalisty?

    Odpowiedz
    • Agnieszka Raczkowska 3 sierpnia 2018 o 22:40

      Kingo, z jakiego jesteś regionu Polski?

      Odpowiedz
  10. Waldek 31 lipca 2018 o 09:35

    ,, Pamiętaj, że nie ma metody diagnostycznej, która pozwala w 100% wykluczyć lub potwierdzić boreliozę.,,Zgodnie z tym co Pani napisała proszę jednak z dużym dystansem podchodzić do testów domowych .Czułość testu TikAlert jest ok 50% , czyli równie dobrze można rzucić monetą i wybrać wynik .Opieranie się na takim teście po ugryzieniu przez kleszcza to ruletka na własnym zdrowiu.Z jednej strony krytykuje Pani testy PCR do badania kleszczy , które są znacznie czulsze i ma pani racje , bo podejmowanie decyzji o leczeniu lub nie na ich podstawie jest błędem .Gdyby pani była zainteresowana diagnostyką boreliozy to podeśle prace na ten temat.

    Odpowiedz
    • Agnieszka Raczkowska 3 sierpnia 2018 o 22:07

      Witam Panie Waldku,
      dziękuję za komentarz. Każda z metod diagnostyki boreliozy ma swoje wady i zalety. Test TikAlert służy do diagnostyki wczesnej fazy boreliozy, bo wykrywa przeciwciała IgM. Powiem tak – jeśli zauważyliśmy, że ugryzł nas kleszcz, to po 6 tygodniach możemy wykonać ten test, jako badanie przesiewowe. Świetnie sprawdzi się to w przypadku małych dzieci i osób zabieganych, które nie chcą lub nie mają czasu na wizytę w laboratorium. Domowe testy diagnostyczne powstały po to, żeby ułatwiać życie. Zgadzam się z Panem, że istnieją dokładniejsze i dużo droższe badania na boreliozę. Zdarzają się również sytuacje, gdy żadne badania nie wykrywają boreliozy pomimo zaawansowanych objawów. Z chęcią poczytam na temat diagnostyki boreliozy, poproszę o źródła.

      Odpowiedz
  11. chory 5 kwietnia 2019 o 16:44

    Chciałbym się dowiedzieć jakie metody leczenia Pani poleca dla mnie – osoby zainfekowanej 20 kilka lat temu – obecnie z objawami neurologicznymi (neuropatyczny ból pleców, drętwienie kończyn) i jakiego specjalistę z mojego regionu (jestem z Częstochowy) dziękuję i pozdrawiam

    Odpowiedz
  12. aw 6 maja 2019 o 15:24

    Przecież ten Tick Alert to test IgM ? Znalazłem zdjęcie pudelka z apteki gemini tak opisane.
    https://www.aptekagemini.pl/test-tik-alert-badanie-na-borelioze-test-na-przeciwciala-igm-borrelia-z-krwi-1-sztuka.html

    Czyli test na przeciwciała opisywany tutaj jako najmniej skuteczny.

    A jeżeli to test CRP – bo też tak go czasem reklamują, to jest test na białko reaktywne, który wykrywa stan zapalny, a nie konkretnie boreliozę – może wykryć zawał serca na przykład.

    Metody PRC wykrywają DNA bakterii. Ale z tego co czytałem do badania wykorzystywane są najpierw metody powielania DNA. W domu raczej się tego nie zrobi, choć słyszałem o domowych testach DNA, lecz nie spotkałem ich na rynku.

    Odpowiedz
    • Agnieszka Raczkowska 8 maja 2019 o 13:30

      Witaj! Opisany w artykule test TIK’ALERT jest domowym testem przesiewowym, badającym poziom przeciwciał IgM we krwi człowieka. W przypadku pozytywnego wyniku należy wykonywać dokładniejsze badania Western-Blot. Test CRP to coś zupełnie innego.

      Odpowiedz
  13. Kasia 30 maja 2019 o 20:13

    Bardzo mi przykro, ale nie zgadzam się z pani opinią na temat braku zasadności badania PCRem obecności bakterii w kleszczu i zastanawiam się, czy bierze Pani odpowiedzialność za osoby zniechęcone do profilaktycznego zastosowania takiego testu i przyjęcia antybiotyku po jego pozytywnym wyniku. PCR to czuła i specyficzna metoda i sama Pani wymienia fałszywy wynik pozytywny jako główny kontrargument. Osobiście wolałabym narazić się na niepotrzebne profilaktyczne przyjęcie antybiotyku w takim przypadku, niż na przewlekłą, skomplikowaną w diagnostyce (co sama Pani opisuje) i uciążliwą chorobę. Jeżeli taki test pozwoli uchronić nawet niewielki procent osób potencjalnie zakażonych, etycznie wątpliwe jest jego odradzanie z pozycji autorytetu – nawet jeśli osobiście nie zgadza się Pani z jego zasadnością. Porównanie diagnostycznego westernu i ELISY na przeciwciała u pacjentów z PCRem na obecność DNA bakterii w kleszczu jest w mojej opinii mieszaniem pojęć i błędem logicznym. Poniżej przykład publikacji, która wg Pani nie istnieje.
    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5524385/

    Odpowiedz
    • Agnieszka Raczkowska 10 czerwca 2019 o 07:36

      Witaj Kasiu!
      W artykule zawarta jest rzetelna, merytoryczna wiedza na temat diagnostyki boreliozy, zgodna z powszechnie przyjętymi zaleceniami specjalistów. Opinia na temat braku zasadności wykonywania badania kleszczy na obecność Borrelia metodą PCR – nie jest moją subiektywną oceną, lecz opinią specjalistów.

      Obowiązujący rutynowy protokół diagnostyczny dla boreliozy jest przyjęty, opracowany i rekomendowany przez:

      · Polskie Towarzystwo Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych

      · Krajowa Izba Diagnostów Laboratoryjnych

      · Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego-Państwowy Zakład Higieny

      · Konsultant Krajowy w dziedzinie chorób zakaźnych

      Cytuje z publikacji w załączniku „Badanie kleszcza usuniętego ze skóry pacjenta nie może być uznane jako metoda diagnostyczna”, w związku z tym nie stanowi podstawy do rozpoznania ani leczenia choroby.

      Argumenty przemawiające za brakiem zasadności wykonywania drogich badań metodą PCR z kleszcza są jednoznaczne:

      1. Ponad 30% populacji kleszczy jest nosicielem boreliozy (więc prawdopodobieństwo wykrycia krętków met PCR w kleszczu jest bardzo duże) – jest to niepotrzebny koszt dla pacjenta

      2. Ryzyko transmisji boreliozy z zarażonego kleszcza wynosi 2-5%, więc przyjęcie antybiotyków profilaktycznie na podstawie wyniku PCR (pomijając fakt, że metoda ta nie daje odpowiedzi na pytanie czy w kleszczu są żywe krętki, czy jedynie pozostałości DNA) oznaczałoby, że nawet 98 na 100 osób wyjaławia mikroflorę zupełnie bez podstawy do takiego leczenia. Jeżeli jednak pacjent w obawie o zdrowie chce podjąć profilaktyczną antybiotykoterapię po ukąszeniu, to nie potrzebuje do tego badania kleszcza (które dla lekarza i tak nie stanowi podstawy do rozpoznania), pacjent może poprosić lekarza o antybiotyk z uwagi na ryzyko ekspozycji.

      3. Pacjent wykonując badanie krwi ma możliwość wykrycia wcześniejszego zakażenia, nawet jeżeli przegapił ukąszenie kleszcza. Badając jedynie kleszcza i otrzymując wynik negatywny, pacjent odstępuje od dalszych badań serologicznych – co może prowadzić do braku rozpoznania aktywnego zakażenia.

      Stacja sanitarno-epidemiologiczna!

      https://wsse-poznan.pl/menu-strony/oddzialy/oddzial-epidemiologii/kleszcze

      Badania kleszczy Laboratorium nie wykonuje, ponieważ badanie kleszcza usuniętego ze skóry pacjenta (poszukiwanie w nim DNA Borelia burgdorferii). NIE MOŻE BYĆ UZNAWANA JAKO METODA DIAGNOSTYCZNA !

      Fragment wywiadu – dr hab. n. med. Ernesta Kuchara, specjalisty chorób zakaźnych

      Podejmowanie decyzji co do dalszego postępowania po ukąszeniu kleszcza na podstawie wyników uzyskanych za pomocą niezalecanych i niezwalidowanych metod diagnostycznych jest ryzykowne zarówno dla pacjenta, jak i dla lekarza. Ekspert podkreśla, że badania kleszcza metodą PCR nie jest dostatecznie czułe i swoiste, co sprawia, że wyniki nie są wiarygodne.

      Wykrycie boreliozy u kleszcza nie jest jednoznaczne z zakażeniem człowieka. Ryzyko zakażenia zależy od czasu żerowania kleszcza – jeżeli ekspozycja na kleszcza jest krótka, nie dochodzi do transmisji boreliozy. Test może wykryć też resztki martwych bakterii boreliozy, które nie stanowią zagrożenia. W obu przypadkach leczenie jest zbędne, naraża nas tylko na przyjęcie niepotrzebnej dużej dawki antybiotyków.

      Z drugiej strony wyniki mogą się też okazać fałszywie ujemne. Dzieje się tak ze względu na niedostateczną czułość badania, a także fakt, że mogło dojść do ugryzienia przez inne kleszcze, które nie były badane. To może sprawić, że będziemy bagatelizować niepokojące objawy, świadczące o rozwijającej się boreliozie.

      Pozdrawiam,
      mgr farm. Agnieszka Raczkowska

      Odpowiedz
  14. Gabriel 6 czerwca 2019 o 10:11

    Witam . Kleszcze mnie „łapią” co roku. W tym „zaliczyłem” już jednego malutkiego…nawet nie wiem czy dobrze się wbił.W zeszłym roku brałem antybiotyki chyba przez 21 dni. Był rumień ale raczej taki bardziej zapalny niż „bawole oko. W trakcie brania antybiotyków złapałem też kleszcza.Dwa lata temu też antybiotyki ale ok 14 dni. Miałem test igm wyszedł ok. W tym roku od kilku miesięcy mam niezidentyfikowane bóle mięśni . Ogólnie jestem, jakiś „rozbity” Troszkę ćwiczę w domu …amatorsko (trochę pompek,brzuszków,) nic wyczynowego . Ostatnio przestałem z powodu bóli szczególnie przedramion i ramion. Doszło też ,że łatwo zaczynam wpadać w gniew. Aż blednę i potem przez długą chwilę nie mogę się uspokoić . Trzesę się jeszcze kilka minut.:). Mam od jakiegoś czasu problem z koncentracją . Np sprawdzam poprawność wykonania jakiejś czynności po kilka razy.Czy jest to dobry moment ,żeby jednak odżałować trochę pieniędzy i się ew. przebadać w kierunku boreliozy? Pzdr.

    Odpowiedz
  15. Magda 24 lipca 2019 o 08:42

    Bardzo dobry tekst.Zgadzam się ze wszystkim,na bazie własnych doświadczeń. Byłam zakażona 2 lata temu-objawy grypopochodne,bez rumienia po 6 tyg.od ukąszenia.Antybiotyk brałam miesiąc.Od tego czasu systematycznie powtarzam testy Ellisa i Western blot,Ig G jest oczywiście,ale nie rośnie.Moja córka miała kleszcza w tym roku.Od razu zakupiłam test domowy Klik alert z zamiarem,że i tak profilaktycznie ją przebadam za kilka tygodni.Po upływie tygodnia córka dostała gorączki,do tego dreszcze,powiększone węzły chłonne,test domowy wyszedł pozytywny.Dostała antybiotyk.Na pewno będę ją dalej monitorować testami laboratoryjnymi.Jedno jest pewne,warto się badać i wcześnie reagować.Dodam,że moja córka też nie miała rumienia.

    Odpowiedz
  16. Justyna 8 sierpnia 2019 o 12:39

    Świetny tekst! Pod kolanem pojawił się u mnie rumień, kleszcza nie było (nie musiałam go wyciągać). Bliscy zaczęli panikować, a tak na prawdę powinnam się cieszyć, że rumień wędrujący się pojawił skoro pojawia się tylko u max. 5% pacjentów. Dzięki temu mogłam rozpocząć antybiotykoterapię, która mam nadzieję okaże się skuteczna. Mam jednak pytanie czy po ukończonej, niestety długiej, antybiotykoterapii powinnam wykonać test na boreliozę i jeśli tak to po jakim czasie od zakończenia przyjmowania antybiotyku?

    Odpowiedz
    • Agnieszka Raczkowska 9 sierpnia 2019 o 23:21

      Justyno,
      zwykle lekarz zleca cykliczne testy na boreliozę mniej więcej raz na rok, aby kontrolować wskaźniki.

      Odpowiedz
  17. Szyszka 12 sierpnia 2019 o 16:06

    Witam, jestem z okolic Kłodzka, może Pani polecic jakiegoś specjalistę z tamtego rejonu?

    Odpowiedz
    • Agnieszka Raczkowska 29 sierpnia 2019 o 22:54

      Niestety nie posiadam takiej wiedzy…

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Agnieszka Raczkowska
Witaj

Nazywam się Agnieszka Raczkowska i jestem magistrem farmacji. Chciałabym Ci pokazać, w jaki sposób świadomie wybierać preparaty w aptece, by unikać podstawowych błędów w leczeniu. Od dzisiaj z moją pomocą zadbasz o siebie i swoich najbliższych.

zBLOGowani.pl