10 największych mitów, które krążą wokół olejów rybich

oleje rybie

Drogi Czytelniku! Postanowiłam w jednym artykule zebrać wszystkie rozterki, z którymi borykają się pacjenci:

1 MIT: Unikam olejów rybich, bo podnoszą poziom cholesterolu

To nieprawda! Oleje rybie to „zdrowe tłuszcze”, dlatego nie powodują miażdżycy, w odróżnieniu od masła, smalcu, tłustych wędlin czy smażonych ziemniaków. Oleje rybie zawierają wielonienasycone kwasy tłuszczowe Omega-3 (DHA i EPA), dlatego:

  • zmniejszają stężenie „złego” cholesterolu LDL, będącego jedną z przyczyn miażdżycy,
  • obniżają  poziom triglicerydów,
  • zwiększają poziom „dobrego” cholesterolu HDL.

Przeprowadzono mnóstwo badań naukowych, potwierdzających dobroczynne działanie olejów rybich na lipidogram pacjentów. Jedno z ostatnich badań epidemiologicznych w północno-zachodniej Grenlandii wykazało, że Grenlandczycy rzadziej zapadają na ostry zawał serca i cukrzycę. Zawdzięczają to diecie bogatej w kwasy tłuszczowe Omega-3. Przeciwmiażdżycowe działanie kwasów Omega-3 obejmuje poprawę metabolizmu tłuszczów i glukozy, poprawę funkcji śródbłonka naczyń krwionośnych i stabilizację blaszki miażdżycowej, a także uruchomienie procesów przeciwzapalnych.

Pamiętaj, że same oleje to nie wszystko, żeby obniżyć poziom cholesterolu. Powinieneś ograniczyć spożywanie tłuszczów zwierzęcych, a jeśli palisz papierosy – spróbować rzucić palenie.

2 MIT: Oleje rybie poprawiają odporność tylko u dzieci

Faktem jest, że dzieci w wieku od 2 do 6 lat chorują najczęściej, ze względu na cechy związane z inną budową dróg oddechowych oraz nie do końca ukształtowane mechanizmy odpornościowe. Będąc rodzicami, najbardziej skupiamy się na maluchach, ponieważ każda choroba dostarcza nam trosk i destabilizuje rytm funkcjonowania rodziny. Czy słusznie postępujemy, stawiając zdrowie dzieci na pierwszym miejscu, a zaniedbując swoje?

Brytyjska firma Healthspan przeprowadziła ankietę wśród ponad 2 tysięcy rodziców i odnotowała, że rodzice chorują średnio 324 razy w ciągu pierwszych 18 lat życia swojego dziecka! Szczególnie matki są narażone na infekcje, ze względu na nadmiar obowiązków, niedospanie i presję czasu. Matki powinny dbać o siebie, zwiększać odporność, aby w jak największym stopniu zapobiegać powszechnym chorobom. Wiele zapożyczonych dziecięcych chorób to przeziębienia, „jelitówki” i pasożyty,  Prawie 70% matek stwierdziło, że są bardziej podatne na choroby właśnie od czasu posiadania dzieci.

Mitem jest, że oleje rybie podnoszą odporność tylko u dzieci. Badania na osobach dorosłych z użyciem oleju z wątroby rekina, który wchodzi w skład preparatu BioMarine Medical, wykazały, że:

  • W czasie miesięcznego stosowania oleju pojawia się 40% wzrost naturalnej odporności u zdrowych ludzi w zapobieganiu rozwojowi patogenów.
  • W ciągu 2-miesięcznego stosowania o 20% zmniejsza się częstość infekcji górnych dróg oddechowych.
  • Już w czasie jednego miesiąca zmniejsza się o 48%  liczba zachorowań na infekcje bakteryjne i wirusowe u pacjentów chorych na cukrzycę 2 typu.

Pamiętaj, przy okazji wspomagania odporności u swojego dziecka – zadbaj również o siebie!

3 MIT: Nie choruję na przeziębienie, więc nie potrzebuję się wspomagać

Fakt, że rzadko dopadają Cię przeziębienia, świadczy o dobrym stanie Twojej odporności. Czy to znaczy, że oleje rybie są dla Ciebie zbędne? Otóż nie.

Oleje rybie od zawsze były naturalną częścią naszej żywności. Organizm potrzebuje wartościowych tłuszczy, które są podstawowym składnikiem naszych błon komórkowych, będących podwalinami dla funkcjonowania tkanek i narządów. Organizm, któremu zostaną dostarczone wszystkie niezbędne lipidowe składniki odżywcze (w tym kwasy tłuszczowe Omega-3, alkiloglicerole i skwalen) jest mniej podatny na choroby, które pojawiają się wraz z wiekiem: schorzenia układu krążenia, nowotwory czy reumatoidalne zapalenie stawów.

4 MIT: Olej lniany i z wiesiołka są najlepszym źródłem kwasów Omega-3

Wiem, że wielu z Was korzysta z oleju lnianego albo z oleju z wiesiołka – nie neguję tego! Chcę Was jednak uczulić, że oleje roślinne zawierają głównie kwas ALA – alfa linolenowy, który musi zostać przekształcony do EPA, aby mógł zostać wykorzystany przez organizm (te przemiany mogą być upośledzone zwłaszcza u osób starszych, natomiast nawet u osób zdrowych wydajność tych procesów jest szacowana maksymalnie na 20%). W przypadku olejów rybich dostarczamy z nich kwasy tłuszczowe EPA i DHA, które są BEZPOŚREDNIO wykorzystywane przez organizm. Co więcej, w olejach roślinnych nie znajdziesz alkilogliceroli i skwalenu, które w największej ilości występują w oleju z wątroby rekina.

5 MIT: Mam alergię na ryby, więc nie mogę pić olejów

Olej BioMarine Medical otrzymał certyfikaty, że jest produktem naturalnym i bezglutenowym. Co więcej, mogą z niego korzystać nawet osoby uczulone na ryby. Dlaczego? Preparat ten zawiera czysty olej, który jest wolny od alergizujących rybich białek (szczególnie parwalbuminy), co zostało potwierdzone przez niezależne laboratorium.

Olej BioMarine Medical nie posiada sztucznych dodatków smakowych, zapachowych czy też konserwantów. Nie od dziś wiadomo, że dla  alergików najlepiej sprawdzają się produkty naturalne, z jak najkrótszym składem. Im bardziej produkt zgodny jest z biologią, im mniej przetworzony, tym mniejsza szansa, że organizm zareaguje na niego reakcją uczuleniową.

Zostało potwierdzone certyfikatem, że BioMarine Medical nie zawiera jodu. Jest to pytanie najczęściej zadawane przez osoby z problemami tarczycowymi, które boją się ewentualnego przyjęcia zbyt dużej dawki jodu.

6 MIT: Nie warto pić tranu, bo jest reliktem lat 70-tych

Przed laty każde polskie dziecko było pojone w szkole olejem o niezbyt przyjemnym smaku. Chociaż dzisiaj nie ma obowiązku podawania tranu w szkołach, to jest on nadal popularny. Na szczęście już nie musisz się krzywić – jeśli nie odpowiada Ci rybi posmak, to możesz zmieszać olej z sokiem malinowym lub maczać w nim kromkę chleba.

7 MIT: Olej z wątroby rekina i tran działają tak samo

Olej z wątroby rekina, tran oraz olej z sardynek, sardeli i makreli mają zupełnie inne właściwości:

  • Olej z wątroby rekina najlepiej sprawdza się jako preparat na odporność. Alkiloglicerole naturalnie aktywizują komórki układu odpornościowego – efekt tego jest taki, że gdy tylko w pobliżu pojawiają się zarazki, to zostają one „pożarte” przez białe krwinki. Dotarłam do badań mówiących, że alkiloglicerole obecne w oleju z wątroby rekina, występują także w mleku kobiecym (w szczególności w colostrum), odgrywając kluczową rolę w budowaniu odporności niemowlęcia w pierwszych miesiącach życia. Chronią one dziecko przed zakażeniami, dopóki nie rozwinie własnego systemu odpornościowego. Skwalen ma właściwości przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe oraz przeciwnowotworowe.
  • Tran, czyli olej z wątroby dorsza, uzupełnia zapotrzebowanie na witaminę A (tak, dobrze czytasz!). Składniki, które występują w mniejszej ilości, to kwasy Omega-3 (EPA i DHA) i niewielka ilość witaminy D3.
  • Olej z mięśni sardynek, sardeli i makreli zasługuje na większą uwagę, gdyż zawiera ogromną zawartość kwasów Omega-3, znacznie większą niż popularny tran.

Na pytanie, który z olejów będzie lepszy na odporność, nie udzielę Ci definitywnej odpowiedzi. Dotychczas nie przeprowadzono badań porównujących właściwości oleju z wątroby rekina i tranu, które sugerowałyby jednoznaczne wybieranie pierwszego, a rezygnację z drugiego. Naukowcy w swoich badaniach zazwyczaj wskazują, że zarówno olej z wątroby rekina, jak i tran oraz olej z sardynek sardeli i makreli posiadają dobroczynne właściwości i każdy z nich jest wyjątkowy ze względu na swój unikalny skład.

Twórcy preparatu BioMarine Medical stworzyli olej, który stanowi połączenie 3 rodzajów specjalistycznych, pełnowartościowych, biologicznie aktywnych olejów rybich, pozyskanych z 8 gatunków ryb. Zawiera odpowiednią kompozycję alkilogliceroli, skwalenu, wielonienasyconych kwasów z grupy Omega-3 oraz witaminę A i D3. W tym przypadku nie musimy wybierać pomiędzy olejem z wątroby rekina, tranem i olejem z sardynek, sardeli i makreli, ponieważ znajdujemy wszystkie niezbędne substancje w jednym preparacie.

8 MIT: Tran jest najlepszym źródłem witaminy D3

Wielu z Was uznaje tran za źródło witaminy D3 i kwasów Omega-3 (EPA i DHA). Muszę Was zdziwić, bo NATURALNIE pozyskiwany tran wypełnia zapotrzebowanie organizmu jedynie w witaminę A. To, co w wielu przypadkach widzicie na aptecznych półkach, to trany sztucznie wzbogacane witaminą D3. Nie polegałabym na nich, zwłaszcza jeśli macie dzieci, bo są to głównie suplementy diety, a zatem nie wiadomo do końca, co się w nich znajduje i czy rzeczywiście zapewniają zapotrzebowanie na tę witaminę. Z mojego punktu widzenia lepiej zapłacić za tran więcej, wybrać naturalny preparat z certyfikatami jakości, a witaminę D3 uzupełnić LEKIEM.

9 MIT: Boję się pić tran, bo ryby pływały w ściekach

Zgadzam się, że niektóre oleje rybie mają wątpliwe pochodzenie i mogą być zanieczyszczone metalami ciężkimi, natomiast nie wrzucajmy wszystkich olejów rybich do jednego worka. Oleje rybie, zawarte w BioMarine Medical, pochodzą z gatunków, które pływały w głębokich wodach oceanów i naturalnych siedliskach, dlatego mają najmniejsze ryzyko skażenia przez toksyny i metale ciężkie.

Preparat posiada badania czystości na obecność rtęci, ołowiu, arsenu, kadmu i dioksyn.

Jeśli wybierasz olej rybi, to zawsze pytaj producenta o badania czystości!

10 MIT: Kupując oleje rybie, przyczyniam się do wymieralności rekinów

Wiem, że wielu z Was interesuje aspekt etyczny połowu rekinów, bo 1/3 gatunków jest zagrożona wyginięciem. To bardzo dobre pytanie! Nie jestem w stanie odpowiedzieć w imieniu wszystkich producentów olejów z wątroby rekina. Najlepiej, jeśli wystosujesz takie pytanie do każdego producenta z osobna. Od wielu lat w Unii Europejskiej oraz Australii istnieją regulacje, które stanowią o zrównoważonych połowach rekinów. Wiadomo, że w Chinach i krajach azjatyckich mięso oraz płetwa rekina jest traktowana jako kulinarny rarytas, a reszta ciała rekina w przemyśle gastronomicznym jest pomijana. W związku z tym, że olej wątroby rekina ma fenomenalne właściwości zdrowotne, powstała gałąź farmaceutyczna, która trudni się wykorzystaniem wątroby rekina jako wartościowego, biologicznego surowca.

Zadałam Twoje pytanie firmie Marinex International, odpowiedzialnej za preparat BioMarine Medical. Udostępnili mi certyfikat, w którym zapewnili, że rekiny, z których firma pozyskuje olej, nie są ukierunkowane na połowy. Olej jest produkowany z wątroby głębinowych rekinów tasmańskich, które są wyławiane przy okazji licencjonowanych operacji, związanych z regulowanymi prawnie połowami w okolicy Australii i Wielkiej Rafy Koralowej.

Jak uważasz, który mit pokutuje w społeczeństwie najbardziej?

Jeśli Ci pomogłam, to udostępnij ten artykuł osobom, które mogą go potrzebować.

mgr farm. Agnieszka Raczkowska

  1. Sylwia R 24 października 2019 o 20:25

    Sporo się mówi o tym oleju… Ale póki co nie jest on zbyt powszechny jak choćby witamina C przy przeziębieniu czy odpornosci…

    Odpowiedz
  2. Miye's Imaginations 25 października 2019 o 02:17

    O dziwo moje dzieci bardzo polubiły tran, mimo że ja go sama nigdy jako dziecko nie dostawałam, bo moja własna mama miała z nim marne wspomnienia. 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Agnieszka Raczkowska
Witaj

Nazywam się Agnieszka Raczkowska i jestem magistrem farmacji. Chciałabym Ci pokazać, w jaki sposób świadomie wybierać preparaty w aptece, by unikać podstawowych błędów w leczeniu. Od dzisiaj z moją pomocą zadbasz o siebie i swoich najbliższych.

zBLOGowani.pl