Ból gardła przy przełykaniu – czy potrzebujesz antybiotyku?

ból gardła przy przełykaniu

Czym jest spowodowany ból gardła – wirusami czy bakteriami? Czy przyczyna ma tak wielkie znaczenie? Czy przy przeziębieniu wystarczy, abyś po prostu płukał gardło szałwią i ssał pastylki z apteki? A może już czas, żebyś poprosił o antybiotyk, gdy ból staje się nie do zniesienia?

Jak widzisz, przy każdej infekcji pojawia się dużo pytań, na które trudno o jednoznaczną odpowiedź. Każda choroba może być inna – przy jednej drapie Cię w gardle, a przy drugiej masz tak obrzęknięte migdałki, że nie jesteś w stanie przełknąć śliny. Nam – dorosłym – trudno jest ocenić stan zaawansowania swojej choroby, a co dopiero w przypadku dzieci, które nie potrafią powiedzieć, jak bardzo boli oraz czy domowe leczenie im pomaga. Nie ma jednego uniwersalnego poradnika (a szkoda!), według którego można rozpracować dziecięce infekcje. Sama jestem mamą, więc znam rozterki rodziców. Wielu się zastanawia: „Czy to zwykłe przeziębienie, a może już angina? Czy jeśli odkładam wizytę u lekarza, to narażam dziecko na powikłania?”

Ból gardła przy przełykaniu – diagnostyka niczym antybiotykowa ruletka

Wiedz, że większość przypadków bólu gardła ma podłoże wirusowe, dlatego możemy je przeleczyć w ciepłym, domowym zaciszu, kontrolując objawy i temperaturę ciała. Pozostałą część infekcji (20% – 40% u dzieci oraz 5% – 15% u dorosłych) wywołują chorobotwórcze bakterie zwane paciorkowcami grupy A (Streptococcus pyogenes). Wtedy mówimy o anginie bakteryjnej, na którą musisz koniecznie wykupić antybiotyk.

Zastanawiasz się pewnie: skoro tylko część infekcji gardła jest spowodowana przez bakterie, to dlaczego aż 60% pacjentów wychodzi od lekarza z receptą na antybiotyk?! Odpowiedź jest prosta i niestety bardzo brutalna. Mimo że wkroczyliśmy w erę nowoczesnej medycyny, to polscy pacjenci  nie otrzymują od lekarzy skierowań na badania diagnostyczne w celu określenia przyczyny infekcji. Skutkuje to przypadkami, gdy antybiotyki są bezzasadnie stosowane na infekcje wirusowe, których de facto nie leczą.

MISJA: odróżnić wirusowe zapalenie gardła od anginy bakteryjnej

Żłobki, przedszkola, szkoły, miejsca pracy i markety narażają Ciebie i Twoją rodzinę na swoisty miszmasz infekcji. Możesz się zarazić przez bezpośredni kontakt z chorą osobą, ale i  przez drobnoustroje pozostawione na poręczach, klamkach, szklankach i długopisach. Wystarczy, że wejdziesz do sklepu albo do banku, a możesz wrócić z nieznanym choróbskiem. W jaki sposób możesz się dowiedzieć, czy Twoje gardło zaatakowały wirusy czy bakterie?

Możesz otworzyć usta i w lusterku obejrzeć gardło. Dobry sposób? I tak, i nie. Rozpoznawanie choroby tylko w oparciu o obserwację może wprowadzić w błąd nie tylko Ciebie, ale nawet najlepszych lekarzy. Dlaczego tak mówię? Otóż jest wiele przypadków, gdy objawy infekcji wirusowej i bakteryjnej są nie do odróżnienia! Pod anginę bakteryjną mogą podszywać się inne choroby: powszechne wirusy przeziębienia (adenowirusy), wirus opryszczki (Herpes sp.) oraz wirusy wywołujące mononukleozę (Espsteina-Barra). Jak widzisz na zdjęciu – szczególnie angina bakteryjna i mononukleoza wyglądają niemal identycznie, a tylko angina bakteryjna może być skutecznie leczona antybiotykami. Podobieństwo w objawach sprawia, jest mnóstwo przypadków, gdy pacjenci na wirusy zażywają antybiotyk. Mononukleoza sama w sobie może mieć ciężki przebieg i być wskazaniem do hospitalizacji. Oprócz chorego gardła głównie u dzieci pojawia się też powiększenie wątroby i śledziony. Podanie choremu antybiotyku (ampicyliny, amoksycyliny) powoduje pojawienie się na ciele rozsianej, czerwonej wysypki, która alarmuje TO NIE JEST ANGINA! Właśnie w ten sposób lekarze najczęściej dowiadują się o mononukleozie – kiedy wystąpią skutki uboczne, a co gorsza antybiotyk dodatkowo obciążył wątrobę.

angina bakteryjna | mononukleoza | infekcja adenowirusami | opryszczka

Będę Ci na każdym kroku przypominać, że powinieneś zidentyfikować PRZYCZYNĘ bólu gardła, ponieważ antybiotyki na wirusy nie działają. W wielu krajach Europy Zachodniej już się odeszło od myślenia, że lepiej przepisać jeden antybiotyk za dużo niż za mało. Antybiotyki mają szeroki zakres działania, zatem zubożają naszą dobrą, naturalną mikroflorę jelitową. Taka sytuacja – nazywana fachowo dysbiozą bakteryjną – sprzyja namnażaniu konkurencyjnych patogenów: grzybów (Candida albicans) oraz bakterii (Proteus, Staphylococcus i Clostridium difficile).  Antybiotyki nie pozostają obojętne dla organizmu. To nie przebiega w ten sposób, że połykasz tabletkę, ona zadziała, a potem ją wydalasz. Nie! Antybiotyki pozostawiają dalekosiężne następstwa, mimo że możesz ich od razu nie zauważać. Coraz więcej międzynarodowych badań udowadnia, że nadużywanie antybiotyków zwiększa ryzyko nieswoistego zapalenia jelit, chorób zakaźnych, a także różnorodnych zaburzeń związanych z układem odpornościowym, jak alergie, atopowe choroby skóry czy cukrzyca typu 1. Dlatego nie warto grać w ciemno, tylko postarać się o właściwą diagnozę swojej infekcji.

Angina bakteryjna – a co się stanie, gdy zaniechasz antybiotyku?

Opisałam Ci sytuację, kiedy antybiotyk przynosi więcej szkody niż pożytku. Teraz pójdziemy w drugą stronę -napędzę Ci stracha i powiem, co się stanie, kiedy zbagatelizujesz ból gardła, nie rozpoznasz anginy bakteryjnej i w konsekwencji nie zażyjesz koniecznego antybiotyku.

Wyobraź sobie przypadek pacjenta – pana Karola, który ocenia swój stan jako ból gardła spowodowany klimatyzacją, a w rzeczywistości przechodzi bakteryjne zakażenie paciorkowcem. Statystyczna angina, która zwykle wygląda tak, jak na zdjęciu nr 1, obejmuje ból gardła przy przełykaniu, gorączkę powyżej 38oC, obrzęk węzłów chłonnych na szyi, białe łaty na migdałkach i zazwyczaj przebiega bez kaszlu i kataru.

Zdarza się jednak, że angina bakteryjna może dawać niespecyficzne objawy, jak długotrwałe zmęczenie, bóle głowy i bóle brzucha, nudności, wymioty, apatię i niechęć do jedzenia. Dzieci w wieku od 5 do 15 lat są najczęstszą grupą wiekową, która przechodzi zakażenie paciorkowcem grupy A, a najtrudniej je zdiagnozować! Niezwykle groźny jest fakt, że wiele przypadków anginy bakteryjnej jest samoograniczająca się w ciągu tygodnia, natomiast ropne powikłania mogą stopniowo powodować uszkodzenie serca, stawów i układu nerwowego. Wśród wielu ludzi zakażenie paciorkowcami przyjmuje formę nosicielstwa, które już dawno powinno być wyleczone antybiotykiem. Mówi się, że niedoleczona angina „liże stawy, kąsa serce”. Innymi powikłaniami mogą być wstrząs paciorkowcowy, sepsa, zapalenie serca, ropień okołomigdałkowy czy wystąpienie gorączki reumatycznej (stanu zapalnego wielu narządów o podłożu autoimmunologicznym). Ponad 20 lat temu w mojej rodzinie zdarzył się przypadek wuja, który zmarł na skutek ostrego zapalenia nerek, będącego powikłaniem po niedoleczonej anginie.

Ból gardła – jak postąpić, gdy istnieje ryzyko błędnej diagnozy?

Masz do wyboru kilka badań diagnostycznych, które pozwolą Ci rozróżnić infekcję wirusową od bakteryjnej. Pierwszym z nich jest badanie CRP, które opisałam w artykule: „Domowy test CRP sposobem na uniknięcie antybiotyku!”

Bardziej ukierunkowanym badaniem w przypadku infekcji gardła będzie wymaz. Celem badania jest wykrycie antygenu paciorkowca grupy A – czyli wskazanie, czy chorujesz na anginę bakteryjną. Badanie możesz wykonać w laboratorium diagnostycznym, gdzie otwierasz szeroko usta a diagnosta za pomocą jałowej wymazówki (patyczek zakończony wacikiem) pociera oba migdałki w celu zebrania materiału do badania bakteriologicznego. Następnie wymazówkę umieszcza  w jałowej probówce, podpisuje i przekazuje do laboratorium. Pobieranie wymazu trwa kilka sekund, a w zależności od zakresu badania i rodzaju laboratorium kosztuje 20-50 zł. JEST JEDNAK POWAŻNY MINUS – na wynik musisz czekać minimum 3 dni, co opóźnia diagnozę i podjęcie leczenia.

Domowy test na anginę bakteryjną STREP A’LERT

Drugą i wygodniejszą opcją jest wykonanie takiego badania samodzielnie w domu za pomocą szybkiego testu diagnostycznego STREP A’LERT. Możesz go zamówić w aptece internetowej, jak i kupić w pobliskiej aptece. Test działa na takiej samej zasadzie, jak badanie w laboratorium, czyli sprawdza, czy chorujesz na anginę bakteryjną.

W zestawie do testu na anginę STREP A’LERT otrzymujesz drewnianą szpatułkę do przytrzymania języka, jałową wymazówkę, statyw, probówkę, pasek testowy i butelki z płynem ekstrakcyjnym. Instrukcja poprowadzi Cię krok po kroku przez cały proces wykonywania testu, dzięki czemu zrobisz badanie w domu i otrzymasz wynik w ciągu 10 minut. Test wykonasz u każdego – niemowlęcia, dorosłego czy seniora – ponieważ jest bezpieczny oraz nieinwazyjny. 

Być może pierwszy raz słyszysz o domowym teście na anginę, natomiast nie jest on nowością na świecie. Często wykorzystują go lekarze w gabinetach lekarskich, klinikach, domach opieki i oddziałach ratunkowych, jako szybkie badanie skracające czas diagnostyki. Pozytywny wynik testu wskazuje na anginę bakteryjną wywołaną paciorkowcami i konieczność podania antybiotyku, a negatywny wynik na prawdopodobną infekcję wirusową, gdzie antybiotyk nie jest potrzebny.

Test na anginę STREP A’LERT otrzymał certyfikat wiarygodności na poziomie 96%, dlatego pozwala jednoznacznie stwierdzić, czy w gardle zagnieździły się bakterie paciorkowca grupy A (Streptococcus pyogenes), który jest przyczyną aż 95% przypadków bakteryjnych infekcji gardła.

Test diagnostyczny stanowi alternatywę do badania mikrobiologicznego wykonywanego w laboratorium, gdzie na wynik trzeba czekać minimum 3 dni, co powoduje opóźnienie w rozpoczęciu leczenia.

5 powodów, dla których powinieneś mieć w domowej apteczce test na anginę STREP A’LERT:

  1. Możesz go przechowywać przez kilka lat w domowej apteczce i wykorzystać w momencie, gdy ktoś z domowników skarży się na ból gardła – nawet o północy w niedzielę.
  2. Wykonanie testu jest proste i wygodne, bo nie musisz specjalnie wybierać się do laboratorium diagnostycznego, brać zwolnienia się z pracy i czekać w kolejce.
  3. Na wynik badania czekasz 10 minut, co stanowi ogromną różnicę w porównaniu z czasem oczekiwania w laboratorium, które może trwać 3 dni!
  4. Im szybciej dowiadujesz się o zakażeniu paciorkowcami, tym szybciej idziesz do lekarza po antybiotyk, a co za tym idzie przyspieszasz leczenie i zmniejszasz zakaźność. W przypadku anginy bakteryjnej przestajesz zarażać po około 24 godzinach od przyjęcia pierwszej dawki antybiotyku, co jest ważne, jeśli w otoczeniu znajdują się dzieci albo kobiety w ciąży.
  5. Test na anginę wykrywa nie tylko nagłą infekcję paciorkowcami, ale również bezobjawowe nosicielstwo. Polskie rekomendacje zalecają podjęcie antybiotykoterapii w celu eliminacji bakterii i zmniejszenia ryzyka odległych powikłań.

Ból gardła – szybka diagnoza to klucz do zdrowia

Infekcje gardła są jedną z głównych przyczyn wizyt lekarskich. Zarówno nieleczona angina bakteryjna, jak i działania niepożądane, które pojawiają się w przypadku przepisywania antybiotyków na infekcje wirusowe są poważnym problemem, z którym boryka się medycyna.

Pamiętaj, że możesz skoncentrować swoje leczenie, przyspieszyć powrót do zdrowia i uniknąć działań niepożądanych, jeśli podejmiesz diagnozę choroby przy pomocy badań diagnostycznych. Wymaz z gardła wykonasz w laboratorium, natomiast wygodniejszy będzie domowy test na anginę STREP A’LERT, który działa w ten sam sposób, ale wynik pokazuje już po 10 minutach.

Czy pomogłam Ci tym artykułem? Jeśli tak, to udostępnij go rodzinie i znajomym, aby im również się przysłużył.

Serdecznie pozdrawiam,

mgr farm. Agnieszka Raczkowska

______________________________________________

Źródło grafik, obrazujących choroby gardła:

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Agnieszka Raczkowska
Witaj

Nazywam się Agnieszka Raczkowska i jestem magistrem farmacji. Chciałabym Ci pokazać, w jaki sposób świadomie wybierać preparaty w aptece, by unikać podstawowych błędów w leczeniu. Od dzisiaj z moją pomocą zadbasz o siebie i swoich najbliższych.

zBLOGowani.pl